[ANIME BD] Ajin: Demi-Human Premium Box Set

Trochę ten wpis mi się opóźnił, jak to zwykle bywa, ale nie ma co płakać. Mamy już prawie w pełnej okazałości sezon obniżkowy, więc trzeba zakasać rękawy. Już trochę fajnych pozycji nabyłem. Część leci prosto do mnie, a inne do mojej skrytki w USA. Będzie się działo. W ostatnich dniach doszły do mnie dwie paczuszki, które mnie miło zaskoczyły. Kiedyś je wam opiszę. Czas na nowinki wydawnicze, bo w weekend mogą pojawić się kolejne, a te i tak są sprzed kilku dni. Nozomi ogłosiło wydanie: A.D. Police To Protect And Serve (SD-BD). GKIDS natomiast: Summer Days With Coo (BD). Discotec uraczy nas: Bludgeoning Angel Dokuro-Chan (BD), God Mazinger (SD-BD), Galaxy Express 999 Eternal Fantasy (BD), BoBoBo-Bo Bo-BoBo (SD-BD) oraz Lupin The 3rd Part II Collection 4 (DVD). Od Sentai natomiast dostaniemy: Food Wars! The Third Plate Premium Box Set (BD/DVD), Space Brothers #0 (BD), Real Girl (BD), The Magnificent KOTOBUKI (BD) oraz Grave Of The Fireflies Steelbook (BD). Mamy tu parę fajnych pozycji, które już sobie dopisuję do listy zakupów. Fajnie, że w końcu wydają Food Wars kolejny sezon i dalej trzymają się designu wersji specjalnej. Space Brothers też się doczekałem brakującego filmu do kolekcji. Widać, że rozkręcają się ze steelbookami, które ładnie wyglądają, ale tym razem trochę dużo kosztują (fani masowo w tym przypadku narzekają) Galaxy Express 999 od Discotec jest dla mnie pozycją obowiązkową, bo jestem fanem tego uniwersum, mimo że to jego nieco gorsza odsłona. Z Lupinem mam trochę problem, bo nie wiem, czy brać to DVD, czy czekać na BD (pewnie kiedyś będzie). Do tego mamy jeszcze zapowiedź w Japonii soundtracku na winylu od Promare – czyli najnowszego filmu od Trigger. Waneko ogłosiło pozycję na luty, a jest nią Gekkan Shoujo Nozaki-kun. Trochę mnie zaskoczyli. Przyznam, że oglądałem adaptację tej pozycji i mi się podobała. Muszę poczytać, czy mamy tu więcej materiału oraz zobaczyć, jak to wypada. Lecimy z tematem głównym.
Dzisiejszym gościem honorowym jest limitowana wersja pierwszego sezonu serii Ajin od Sentai. W końcu, chciałoby się napisać, bo dawno temu opisywałem wam kontynuację. Tak się jakoś złożyło, o czym wtedy wspominałem, że najpierw nabyłem drugi sezon. Nie będę już przytaczał tej historii, bo każdy ją może sobie tam poczytać, ale w końcu nabyłem sezon pierwszy. No tak to brzmi, ale mam go już od dosyć dawna – dopiero teraz o tym tutaj wspominam. Tak, jak wszyscy się domyślają, wkradł nam się „drobny” poślizg. Jest wprawdzie też pewna dobra strona mojego wolniejszego tempa – mam więcej czasu na oglądanie, a nie doskwiera mi brak miejsca na fotki tutaj wrzucane. No dobra, z tym ostatnim już mam problem, bo zaraz się wyczerpie, ale znalazłem rozwiązanie, które niebawem zobaczycie. Wróćmy może do Ajina. Seria znana u nas dzięki wydawnictwu Studio Jg, które wydaje u nas mangę o tym samym tytule. Adaptacja też raczej powszechnie rozpoznawana, bo można ją było zobaczyć (i nic się w tej kwestii nie zmieniło) na platformie Netflix. Już przy okazji opisu sezonu drugiego wspominałem, że trochę się zastanawiałem, czy nie kupować wersji UK od Anime Ltd, ale zrezygnowałem, ponieważ edycja USA bardziej mi się podobała, a wypadła podczas przecen identycznie cenowo (a nawet taniej), a w związku z ciągłym brakiem drugiego sezonu w UK utwierdzam się w przekonaniu, że podjąłem słuszną decyzję (chociaż pewnie kiedyś się w UK pojawi). Dobra, może najpierw, o czym to właściwie jest (chociaż już wspominałem, ale dawno temu)? Ajin, inaczej półczłowiek, to nowy gatunek, który nie może umrzeć, przynajmniej definitywnie, bo po każdej śmierci bezwarunkowo musi wrócić do życia. Pierwszy okaz ajina odnotowano na siedemnaście lat przed rozpoczęciem akcji serii, podczas wojny w Afryce. Nie różnią się oni wyglądem od zwykłych ludzi, toteż na sprawdzenie, czy ktoś jest półczłowiekiem, istnieje tylko jeden sposób – uśmiercenie go i przekonanie się na własne oczy. Nie jest to jednak wcale proste, gdyż przedstawicielom ajinów zawsze towarzyszy humanoidalny „cień”. Oczywiście w obliczu możliwości zdobycia pieniędzy i władzy niektórzy spróbują przezwyciężyć tę trudność i wykorzystać te wyjątkowe istoty do realizacji własnych celów. Kei Nagai wiedzie życie przeciętnego nastolatka. Pewnego feralnego dnia, na oczach kolegów, ginie pod kołami samochodu. Jak na ironię, chwilę wcześniej miał w szkole lekcję o półludziach, podczas której była mowa o „wykorzystaniu” ajinów oraz o tym, że prawdopodobnie jest nagroda za ich schwytanie. Jakież jest zdziwienie znajomych Keia, gdy ten wstaje, a co on sam czuje, gdy uświadamia sobie konsekwencje tego zajścia?! Wszystko, co myślał, że o sobie wie, okazało się nieprawdą. Chciał zostać porządnym człowiekiem – okazało się, że człowiekiem nie jest w ogóle. Jako że ajin ma sporą wartość, japoński aparat państwowy nie pozostawi Keia w spokoju. Chwilę po wypadku policja rozpoczyna akcję mającą na celu schwytanie bohatera. Tym samym życie Nagaia zamienia się w ucieczkę. Tak to właśnie wygląda. Osią fabuły jest nieustanna ucieczka Keia, który stał się AJinem (lub inaczej mówiąc, dowiedział się, że jest nie od samego początku), a teraz musi uciekać przed władzami, łowcami ajinów czy cywilami, którzy liczą na nagrodę. Zwroty akcji są tu ciągłe, wciąga ta seria jak bagno. Część widzów narzekała na grafikę, ale mnie ona przypadła do gustu. Dajcie się ponieść tej historii. Nie będziecie żałować. Czas na dalsze informacje na temat wydania – wady i zalety. Po pierwsze mamy tu naprawdę dobrą jakość obrazu i dźwięku – idealnie może nie jest, ale właściwie identycznie z Japonią. Tak, dokładnie, tam też to nie wyglądało idealnie. Kolejny aspekt to napisy, które zostały tutaj wykonane osobno i nie są kopią od Netflix. Fani są zgodni, że wypadają trochę lepiej. Ciekawym posunięciem ze strony Sentai jest dodanie filmu kompilacyjnego w formie gratisu na płycie – jak w przypadku Knights Of Sidonia. Brawo, bardzo dobra decyzja. Niestety jednego tutaj zabrakło – OAV. Pozostaje mieć nadzieję na ich wydanie w przyszłości. Nie mają może poziomu serii, ale chciałbym je mieć w kolekcji. Przejdźmy może do detali na temat fizycznych aspektów.
IMG_9377_wynik
Specyfika wydania:
Języki: japoński, angielski
Dźwięk: DTS MA 2.0 [japoński, angielski]
Rozdzielczość: 1080p HD (BD) i SD (DVD)
Format obrazu: 16:9
Region: Geo-locked dla USA dla płyt BD. Płyty DVD: region 1.
Napisy: angielskie
Dyski: 3xBD i 4xDVD
Lista odcinków z wydania:
1. A Topic That Has Nothing to Do with Us
2. Why Is This Happening to Me? I Didn`t Do Anything Wrong!
3. Maybe It`s Hopeless Now?
4. Have You Seen a Black Ghost?
5. The Kind of Garbage That Looks Down on Others, Yet Begs for Their Help
6. I`m Going to Kill You Too!
7. And Conceal Them in a Place Where They`ll Never Be Found Again
8. Brace for Impact
9. Wait, Let`s Keep Talking
10. It Starts Decaying the Moment It`s Created
11. Now Then, It`s Showtime
12. Man, That Sure Was Tiring
13. Satou-san, It`s Your Fault Everything`s Messed Up
IMG_9378_wynik
Wydanie od Sentai prezentuje się następująco. Po pierwsze wita nas świetnie zaprojektowany box formatu DVD (lekko większy), czyli standardowy już rozmiar wydawnictw limitowanych od tej firmy. Piękny kolor, połyskujące-wytłoczone litery, coś niesamowitego. W środku mamy kompletny pierwszy sezon na dwóch formatach (DVD i BD), film streszczający serię (również oba formaty) – pierwsza część trylogii, książeczka z opisem odcinków, mangę, plakat oraz sześć pocztówek. Całkiem przyzwoicie, jeśli mam być szczery, a wszystko świetnie dopasowane.
IMG_9384_wynik
Zaczynamy od edycji BD. Wszędzie są pododawane znane grafiki promocyjne lub obecne na japońskich wydaniach. 
IMG_9385_wynik
Tylna jego część, czyli spis odcinków.
IMG_9386_wynik
Seria została wydana na dwóch płytach BD. Wydaje się to mało, ale upchali dosyć te nośniki, więc nie jest tak źle. Ciekawostką są różne grafiki na płytach DVD i BD – to zawsze cieszy. Na trzeciej płycie natomiast jest film streszczający. Dostajemy tutaj pierwszy z trzech (pozostałe dwa są w pudełku od drugiego sezonu). Pierwszy box ma tylko pierwszy film, bo jego kontynuacja zawiera fabułę z z poczatkowych odcinków drugiego sezonu. Poniżej okładka od pudełka z płytami DVD.
IMG_9379_wynik
Tylna jego część, czyli spis odcinków.
IMG_9380_wynik
Poniżej płyty z pudełka DVD. Dysków jest całkiem sporo, bo aż 4. Ostatnia płyta to film streszczający.
IMG_9381_wynik
No to przechodzimy do dodatków fizycznych.
IMG_9388_wynik
Poniżej pierwszy dodatek fizyczny, czyli min książeczka z opisami odcinków. W przypadku tego boxu nie dostajemy artbooka, ale i tak ten aktualny dodatek jest miłym gestem w stronę fanów.
IMG_9389_wynik
Za długie to nie jest, bo liczy sobie dwadzieścia stron. Jak wspominałem, zawiera tylko opisy odcinków z kadrami. Zawsze coś, chociaż liczyłem na więcej – kilka grafik promocyjnych już by podratowało sprawę.
IMG_9390_wynikKolejnym dodatkiem fizycznym jest pierwszy tom mangi Ajin w wersji specjalnej, czyli z okładką dostępną tylko w tym wydaniu. Zawsze mam problem z takimi gratisami. Z jednej strony wydają się słuszne, ponieważ mamy tutaj adaptację tego komiksu, więc dodanie go tutaj mieni się dobrym pomysłem. Z drugiej strony dostajemy jakiś jeden tom długiej historii i wygląda to jak reklama/nakłanianie do nabywania reszty.
IMG_9391_wynik
Tylna część tego komiksu. Swoją drogą, że tak to tutaj wtrącę, pudełko główne jest tak zaprojektowane, że manga nie wpada do środka, mimo że wielkość na to sugeruje. Mamy tam zgrubienie (wypukłość).
IMG_9392_wynik
Wewnętrzna jego część. Dodam tylko, że wolę nasze rodzime wydanie. Jest większe, okładki lepsze (obwoluty) – ogólnie lepiej się prezentuje. Jedynie mogę dodać, że te wydania USA bardzo często (tutaj również) są wygodne w czytaniu. Można to chwycić i pochłaniać nawet w autobusie.
img_9387_wynik.jpg
Ostatnim dodatkiem jest plakat. Z jednej strony duży i ze świetną grafiką, a z drugiej poskładany i zawsze już będzie to widać. Dlatego mam problem z takimi dodatkami. Ale muszę to przyznać, grafika wybrana idealnie.
IMG_9382_wynik
Ostatni dodatek to sześć pocztówek-kart z grafikami. Całkiem fajnie wykonane i dobrane, ale część się powtarza. Pochodzą z okładek japońskich wydań tej serii. Grafiki są dwustronne.
IMG_9383_wynik
Powyżej przednia część tych pocztówek.
Podsumowanie: To świetne wydanie bardzo udanej serii z platformy Netflix. Znana jest polskim fanom dzięki jej pierwowzorowi w postaci mangi – wydawanej przez Studio JG. Wciąga jak bagno, ma ciekawych bohaterów i zwroty akcji, które zachęcają do oglądania kolejnych odcinków. Wydanie ma trochę standardowych dodatków w przypadku Sentai, jednak są zawsze chętnie widziane. Ciekawym posunięciem jest niewątpliwie dodanie filmu streszczającego serię, który w Japonii był sprzedawany osobno. Jeśli kogoś nie interesuje wydanie limitowane, chociaż cenowo wychodzi tak samo, może nabyć standardowe. Anime Ltd wydało pierwszą serię, ale na razie brak kontynuacji. Raczej kiepsko wypada posiadanie sezonów od różnych wydawców (ale wydaje mi się, że w końcu się u nich pojawi). To tyle na dzisiaj, miłego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s