[ANIME BD] SAMURAI FLAMENCO: PART 2 – COLLECTOR’S EDITION

Tak nie miało być, to opóźnienie nie było planowane. Wprawdzie na swoje usprawiedliwienie mam pewne wypady i drobny brak czasu w tygodniu, ale i tak mogłem dodać wpis w piątek. No nic, nie ma co płakać, lecimy. Na początek nowinki zakupowe. Moja większa paczka powinna niedługo wyruszyć w drogę, ale nie spodziewałbym się jej szybciej niż z końcem września. W tygodniu coś do mnie dotarło i teraz się raczej zacznie przestój z drobnymi wyjątkami. Czas na nowinki wydawnicze. Tutaj też mamy ciszę w sumie. Mamy nieoficjalną zapowiedź od Tiger Lab wydania soundtracku na winylu do Death Note we wrześniu. Czekałem na tę chwilę, więc jestem na bardzo zadowolony. Mamy jeszcze zapowiedź od Waneko wydania w Polsce mangi „The Legend of Dororo and Hyakkimaru”, czyli wznowionej (alternatywnej) wersji tej historii. Aktualnie jest jeden tom i niedługo ma się pojawić kolejny. Jeśli o mnie chodzi, wolałbym oryginalną wersję. Czas na część główną.
Dzisiejszym gościem honorowym jest część pierwsza limitowanej wersji od serii Samurai Flamenco wydanej przez Anime Ltd. Czas dokończyć moją recenzję tej serii. Trochę się to rozciągnęło w czasie, więc może pewne fragmenty/opinie się powtórzą. Tak się przedrzeźniam, bo przeczytałem sobie, co wam tam na wypisywałem. Czasem wracam do starych tekstów i myślałem, czy je nie poprawić, ale się powstrzymałem. Taka ewolucja mojej twórczości też może i jest ciekawa. Wracając do serii, nie będę tu przypominał dokładnie, o czym ta pozycja jest. Generalnie o superbohaterach i ewolucji tego nurtu na przykładzie postaci tutaj przedstawionych. Ich zmiany nadchodzą w tak zawrotnym tempie, że część widzów określała to mianem pokazania ich różnych wizerunków. Bardziej nieudaczników niż herosów lub odwrotnie – ostatniej nadziei ludzkości. Właśnie w drugiej połowie serii, czyli dzisiaj opisywanej, nasi bohaterowie przechodzą znaczną przemianę. To już nie jest zabawa w herosa, a stanie się idolem ludzkości. Brzmi to nieco zabawnie, jeśli się oglądało początki tej serii. Nasz heros przecież nie ma wielkich zdolności, pomijając szczere zamiary. Dochodzą do tego gadżety rodem z filmów o przygodach Jamesa Bonda, ale poza tym nie wiele ma do zaoferowania. Jednak to wystarcza, by wszyscy mu ufali, a wrogowie ustawiali się w kolejkach. Będzie się działo, to mogę wam powiedzieć bez mrugnięcia okiem. Do tego ta seria ma taką specyfikę, że gdy się wam wydaje, że najgorsze już minęło, coś tam się czai nowego. Czasem silniejszy wróg, a innym razem coś zgoła bardziej trywialnego. Jeśli natomiast chodzi o stronę jakościową, to jest bardzo dobrze. Mamy tu śliczne kodowanie obrazu czy dźwięku. Napisy też są całkiem okej, a żarty jakoś dobrze przełożone (chociaż trafiają się nawiązania do popkultury zachodniej, której w oryginale nie było). Czas na detale dotyczące warstwy fizycznej.
IMG_9275_wynik
Specyfika wydania:
Języki: japoński, angielski
Dźwięk: DTS-HD MA 2.0 japoński, francuski
Rozdzielczość: 1080p HD
Format obrazu: 16:9
Region: B
Napisy: angielskie, francuskie
Dyski: 2xBD
Lista odcinków z wydania:
12. Document! We Are the Flamengers!!
13. Night Before the Decisive Battle
14. The Destruction of Japan
15. Imitation Justice
16. Wandering Hero
17. Ultimate Prime Minister
18. Flamenco in Space
19. The Quiet Life
20. Boy from the Past
21. Teaching Love
22. Samurai Flamenco Naked!!
IMG_9276_wynik
Wydanie prezentuje dosyć standardowy dla Anime Ltd. Mamy tutaj artbox, w środku digipack z płytami i książeczkę z opisem i fotkami. Dwie płyty, ponieważ film jest dostępny na obu formatach. Całość jednak ładnie się prezentuje, więc stanowi gratkę dla kolekcjonera.
IMG_9277_wynik
Przednia część digipacku ze śliczną grafiką promocyjną. Jest rozkładana, ale mamy tutaj dwa obrazki w przeciwieństwie do pierwszej części. Tym razem graficznie bardziej się koncentrują na pięknej części bohaterek broniących nękanych – swoją drogą bywają dosyć brutalne.
IMG_9278_wynik
Tutaj podgląd na płyty. Mamy tutaj podobny minimalizm jak przy serii Psycho Pass i wydaniu (lub przy pierwszej części).
IMG_9279_wynik
Ostatni dodatek to artbook. Liczy sobie dwadzieścia stron. To bardziej książeczka, ale nazwijmy to nieco szumnie.
IMG_9280_wynik
Tylna część pokazuje innych bohaterów i ponownie dewizę głównego herosa tej serii – lekko wyniosłą, może naiwną, ale na pewno podnoszącą na duchu.
IMG_9281_wynik
Podgląd na ten artbook od środka. 20 stron z sylwetkami bohaterów, jakimiś wczesnymi szkicami czy projektami budynków, w których rozgrywa się akcja. Zawsze lubię takie rzeczy, więc cieszę się z tego dodatku.
Podsumowanie: Kolekcjonerskie wydanie nietypowej opowieści o superbohaterach. Seria miała bardzo różne opinie, więc może pora poznać własną? Moją już znacie, rekomenduję tę pozycję. Nie jest idealna, na pewno wybija się z ram standardów. Czasem mnie bawiła, innym razem oglądałem z zapartym tchem, by czasem wręcz wkurzyć. Ostatecznie jestem zadowolony i polecam dalej. Ciągle do nabycia na sklepach. Wprawdzie nie po cenie, którą dałem, ale też nie w jakichś wygórowanych. Polecam się zainteresować. Innych wydań nie ma, więc nie ma co nad nimi gdybać, w dodatku, że tutaj opisywane wypada bardzo dobrze. To tyle na dzisiaj, miłego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s