[ANIME BD] Onimonogatari: Shinobu Time

Po raz kolejny mamy opóźnienie, ale tym razem związane z pracą – jestem na delegacji i w końcu po godzinach wygospodarowałem czas na jakiś wpis. Gdyby kogoś interesowało, post prosto z Oslo. Postaram się też podczas weekendu. Zacznijmy od standardowych elementów. Dostaję tylko informacje, że ktoś za mnie odebrał paczki, ale chyba przyszła pewna figurka, zaginiony film, który okrążył pół świata oraz coś z KS. No, nie mogę się doczekać trochę powrotu. Aktualnie czekam na wielką paczkę, która w końcu została złożona w całości – potem wycena, żegluga morska… Pewnie do końca marca dopłynie. W każdej chwili coś może z KS jeszcze ruszyć, do tego dochodzi jeden -pre-order i prawdopodobnie mangi. Cały czas coś się dzieje. Czas na nowinki wydawnicze z naszego rynku, lekko opóźnione, ale co mi tam. Studio JG zapowiedziało: wyczekiwane Nanatsu no Taizai od Nakaby Suzuki, Wotaku ni Koi wa Muzukashii od Fujity, Hetalia – World Stars od Hidekazu Himaruyi, Somali to Mori no Kami­‑sama od Yako Gureishi i Sachi­‑iro no One Room autorstwa Hakuri. Waneko natomiast zapowiedziało wydanie kolejnej, trzeciej już serii mangi Re: Zero – Życie w innym świecie od zera autorstwa Tappeia Nagatsuki i Daichiego Matsuse. To tak, o Nanatsu no Taizai sporo dobrego słyszałem, ale długie to trochę i nie wiem, czy się pakować. Druga pozycja, czyli Wotaku ni Koi wa Muzukashii raczej będzie przeze mnie zbierana oraz Somali to Mori no Kami­‑sama. Ostatniej zapowiedzianej zwyczajnie nie znam, więc trzeba będzie coś się zaznajomić z tematem. Co Do zapowiedzi Waneko… Chyba poprzestanę na LN. Chyba że kiedyś wyląduje w jakiejś przecenie znacznej… Kolejna zapowiedź około tematu tutejszego blogu to wydanie (także w naszym kraju) soundtracku na płytach CD lub płytach winylowych do adaptacji mangi Alita. Jeśli komuś podejdzie film, może zachęci się do przyglądnięcia tej pozycji. Czas na część główną.
Dzisiejszym gościem honorowym jest zestaw odcinków na płytach BD od firmy Aniplex USA do Onimonogatari: Shinobu Time, czyli czwartej z kolei historii z tzw. drugiego sezonu Monogatari. Właśnie zdałem sobie sprawę z kilku nietypowych faktów. Po pierwsze trochę się ostatnio zapuściłem i opisuję wam nabytek z końca tamtego roku. Po drugie to pierwsza opisywana przeze mnie część cyklu Monogatari, której jestem niewątpliwie dużym fanem i mam ich trochę w kolekcji. Trzecia sprawa to fakt, że to pierwsze omawiane przeze mnie wydawnictwo od Aniplex USA (stop, przecież już recenzowałem Fate/Stay Night: Unlimited Blade Works), które niejednokrotnie było na moim blogu wspominane. Czas wziąć byka za rogi. Na początek trochę o fabule, mogą być spojlery i lekko połamany opis, bo opisuję to z głowy. Historia tej części koncentruje się Koyomi Araragi (jakżeby inaczej) oraz ulubienicy wielu fanów – Shinobu Oshino. Hachikuji (dziewczynka z plecakiem – „ślimak”) wspomina Araragiemu, że nie chce wracać do świata żywych, a jego działania były daremne (pomógł jej we wcześniejszej części cyklu). Shinobu informuje chłopaka, że ciemność, która nadciągnęła, jest podobna do tej, którą widziała przed 400 laty – a co gorsza – może zniszczyć jego miasto. Dlatego muszą cofnąć się w czasie… Seria tak, jak zresztą wszystkie z cyklu, charakteryzuje się barwnymi dialogami, świetnymi bohaterami i specyficzną kreską Shaftu. Do tego dochodzą historie z pogranicza grozy i horroru, ale przedstawione zazwyczaj w bardziej… seksistowski sposób. Jedni to uwielbiają, inni nienawidzą lub nie wiedza, co w tym fajnego. Należę do pierwszej grupy. Aktualnie jest to w sumie już długa saga, a pamiętam wyczekiwanie kontynuacji oryginału (Bakemonogatari) czy w ogóle premierę pierwszej części cyklu (tej wspomnianej nawias temu). Tak, latka sobie lecą. Przejdźmy do konkretów technicznych. Po pierwsze wydania Aniplexu charakteryzują się genialną warstwą graficzno-dźwiękową – to są genialnie przekodowane płyty i nigdy u nich nie widziałem jakiejś wtopy na tym polu. O jednej słyszałem, ale wymieniali płyty. Pod względem napisów bywa różnie, ale zazwyczaj jest bardzo przyjemnie na fizycznych wydaniach – co ciekawe w ich streamach często bywa słabo (poprawiają dialogi na płytach). Tutaj nie było inaczej i mamy bardzo udany przekład. Ich wydania charakteryzują się ładnymi wydaniami, które zawsze są identycznych rozmiarów, więc łatwo się to ustawia na półce. Dobra, gdzie jest haczyk? Cena i fakt limitów ich wydań. Często są zwyczajnie drogie i odpychają fanów, a jak w końcu znikną, to już nigdy ich nie wznawiają lub po długim czasie w gorszym wydaniu (lub zbiorczej formie). Większość ich wydań kupowałem na wyprzedażach, gdzie była zbijana naprawdę sporo cena. Wtedy się opłacało – nie inaczej było w tym przypadku. Czas na detale.
IMG_8984_wynik
Specyfika wydania:
Języki: japoński
Dźwięk: LPCM 2.0 [japoński]
Rozdzielczość: 1080p HD
Format obrazu: 16:9
Region: A, B, C.
Napisy: angielskie
Dyski: 2xBD
Lista odcinków z wydania:
1. Shinobu Time, Part 1
2. Shinobu Time, Part 2
3. Shinobu Time, Part 3
4. Shinobu Time, Part 4
IMG_8985_wynik
Wydanie przedstawia się następująco. Mamy tutaj BD-case, na który jest nałożona obwoluta. W środku ląduje dodatkowo książeczka, potwierdzenie limitowanego produktu od Aniplexu, rozkładany obrazek oraz kilka kart-pocztówek. Ciekawostką jest przepaska na obwolutę ze specyfikacją (by można było oglądać okładkę bez psucia sobie widoku tymi danymi). 
IMG_8986_wynik
Przednia część BD-casu, czyli to samo co na obwolucie.
IMG_8987_wynik
Widok na płyty. Przy okazji wspomnę, że tutaj wszystko pochodzi z japońskich wydań, więc mamy kopie ich grafik. Co ciekawe liczba płyt jak na tak małą liczbę odcinków. No, ale przecież ma być jak najlepsza jakość.
IMG_8988_wynik
Okładka artbooku, czy raczej książeczki z informacjami i grafikami.
IMG_8989_wynik
Tylna część tej książeczki.
IMG_8990_wynik
Wewnętrzna część książeczki liczącej sobie dwadzieścia cztery strony. Wypełniona jest informacjami o odcinkach, bohaterach czy grafikami promocyjnymi lub kadrami z historii. Wszystko przygotowane bardzo przyjemnie i sensownie. Wielkie brawa.
IMG_8995_wynik
„Rozwijana grafika”, jak ją ochrzcił wydawca, nawiązuje do odcinków i wygląda całkiem przyjemnie. To akurat nietypowy gadget, bo zazwyczaj ograniczają się do pocztówek i książeczki.
IMG_8996_wynik
Skoro już o pocztówkach-grafikach mowa, to jest ich dokładnie sześć. Zazwyczaj bywa około 8, ale tutaj była wspomniana rozkładana grafika. Nawiązują do grafik promocyjnych i są kopią bonusów z wydań japońskich.
IMG_8997_wynik
Podsumowanie: To bardzo udane wydanie kolejnej cegiełki w kapitalnej serii spod znaku Monogatari. To jedna z tych produkcji, które widziałem po kilka razy i zawsze świetnie mi się to ogląda. Pierwsze dwie nawet już za dużo, ale co mi tam. W każdym razie bardzo polecam to wydanie, bo jest wykonane świetnie, a przy tym mamy najlepsza jakość obrazu czy dźwięku. Wersja z UK trochę odstaje na tym polu. Aktualnie wyprzedane i trudno powiedzieć czy powróci w tej formie, czy tylko w opakowaniu zbiorczym pełnego sezonu. Sam kupiłem w ostatniej chwili. To tyle na dzisiaj, miłego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s