[ANIME DVD] Moonlight Mile: Season 2 – Part 2

Jak to ostatnimi czasy bywa mamy opóźnienie. Szkoda trochę, bo do opisania sporo, plany częstych wpisów były, ale życie weryfikuje, że się bardziej garnę do czytania, oglądania etc. Ale ciągle się staram. W każdym razie przejdźmy do stałych elementów. Jeśli chodzi o paczuszki, to dotarły do mnie dwie – jedna z mangami i LN oraz z brakującymi dobrami, które uciekły z pewnego zamówienia. Ciągle jednak czekam na dwa mniejsze zamówienia, reklamowany KS i jedną wielką pakę, z którą będzie problem – opóźni się wysyłka o dwa tygodnie. Niespodziewanie Sekai ogłosiło wysyłkę przedmiotów z innej swojej akcji na początku lutego. W sumie to w końcu, bo coś pokazywali już chyba w październiku. Czas na nowinki wydawnicze. Studio JG ogłosiło wydanie „My Lesbian Experience with Loneliness” od Kabi Nagaty. Podobno całkiem niezła pozycja, ale nie za długa. W przyszłym tygodniu premierę będzie miał trzeci numer Kawaii. Sol Press zapowiedział start KS dla Irotoridori no Sekai na 4 lutego. Jeszcze jedna sprawa, bo zapomniałem. Anime Eden obudziło się z letargu i serwuje nam „Love, Chunibyo & Other Delusions! Take on Me” oraz „Tamako Love Story”. W pre-orderze jest taniej i dostajemy plakat, więc warto przemyśleć. Mam jeden film od nich, który został wydany na poziomie wydań zachodnich pod względem jakości, więc raczej obaw nie mam. Czas na część główną.
Dzisiaj postanowiłem zakończyć rozpoczęty jakiś czas temu cykl, czyli opisać drugą część kontynuacji serii Moonlight Mile. Jak napisałem na samym początku, więc się lekko powtórzę, od razu kupiłem sobie komplet. W sumie sobie nie wyobrażam mieć tylko część serii, więc jest to dla mnie sprawa oczywista. Podobnie jak wspominałem przy opisywaniu pierwszej części drugiego sezonu, nasz wydawca przy drugim sezonie nie postarał się jak przy pierwszym. Owocem tego jest brak boxu czy jakiś fajnych dodatków. Trudno obecne stwierdzić, gdzie leży przyczyna takiego obrotu spraw – słaba sprzedaż wspomnianej edycji specjalnej, brak materiałów promocyjnych, z których można by było taki zrobić (chociaż dokument miał więcej odcinków, więc raczej odpada), czy jeszcze inne sprawy, które mi nie przychodzą aktualnie do głowy. To wszystko sprawiło, że jest, jak opisuję, a szkoda. Kolejny fakt jest związany z samą serią, o czym wspominałem już przy pierwszej okazji – serial nie jest zamknięty, a na ekranizacje mamy bardzo małe szanse – chociaż w dobie sięgania klasyków sprzed lat nigdy nic nie wiadomo. Mamy tutaj kontynuację wydarzeń z pierwszej części drugiego sezonu, czyli zmagania już na Księżycu w sumie, budowanie bazy, niespodziewaną osobę w ekipie i jej program, którego nikt się nie spodziewał i niepokojące ruchy w „sąsiednim” obozie, który też napotyka nie lada problemy – jak to w kosmosie bywa, bywa niełatwo. Dzieje się niemało, a widz wsiąka w ten niesamowity klimat, podążając do finału serii animowanej, ale niestety nie samej historii. Szkoda, wielka szkoda. Pod względem przekładu jest bardzo podobnie jak za pierwszym razem, co uznać można za plus. Dialogi są całkiem zgranie rozpisane, wpadek wszelkiego typu jest mało, chociaż jakieś się zdarzyły. Pod względem jakości również identycznie, czyli całkiem przyzwoicie. Jeśli mam jeszcze coś wtrącić o fabule, to posłużę się opisem wydawcy:
„Kosmos jest wielki, piękny, i taki przerażający. Dlatego to najlepsze miejsce… dla hazardzistów”.
W końcu poznaliśmy skład załogi pierwszej ekspedycji księżycowej. Trwa walka z czasem i licznymi przeciwnościami, jakie wyrastają przed Gorou i jego towarzyszami. Czy wszyscy dotrą szczęśliwie na Księżyc i dadzą radę zbudować odpowiednie warunki do jego kolonizacji? Czeka ich jeszcze długa droga, zanim spełnią się pokładane w nich nadzieje. W tym czasie walka potęg zaczyna wychodzić na jaw. Coraz śmielsze deklaracje i akty agresji ze strony Chin zaczynają niepokoić amerykańską elitę. Jak długo uda im się zachować w tajemnicy istnienie sił zbrojnych zdolnych walczyć w przestrzeni kosmicznej? Lostman musi podejmować coraz śmielsze i trudniejsze decyzje. Żaden postęp nie może obyć się bez ofiar, tylko czy nasi bohaterowie są na nie gotowi?

img_8610_wynik

Specyfika wydania:
Języki: japoński, polski
Dźwięk: Dolby Digital 5.1 japoński i angielski
Rozdzielczość: SD
Format obrazu: 16:9
Region: 2
Napisy: polskie
Dyski: 1xDVD
Lista odcinków z wydania:
8. Mission 08: Orion Shield
9. Mission 09: Maggy`s Show
10. Mission 10: Crisis
11. Mission 11: Guardian of the Sky
12. Mission 12: Moon Base
13. Mission 13: The Moon`s Tears
14. Mission 14: My Sweet Home
img_8611_wynik
Mamy tutaj, jak wspominałem, standardowe wydanie typu DVD. Po zewnętrznej stronie przyjemną okładkę oraz opisy odcinków na tylnej części. Natomiast w środku informacje na temat kilku głównych postaci z serii. Ciekawostkę i lekko poprawę w stosunku do pierwszego sezonu stanowi fakt, że na płycie mamy zupełnie inny nadruk niż na okładce.
img_8612_wynik
Całkiem sporo zostało „wciśnięte” na dysk, bo siedem odcinków. Wprawdzie w zagranicznych wydaniach zazwyczaj pełny sezon jest na trzech płytach, ale wrażanie audiowizualne są na tym samym właściwie poziomie, więc trudno na to narzekać.
Podsumowanie: To udane wydanie kontynuacji kultowego obrazu, która na pewno spodoba się fanom serii na temat kosmosu z realizmem. Takich pozycji zdecydowanie wiele nie ma, a tutaj opisywana zrealizowana jest z rozmachem i świetnie poprowadzona. Tu się naprawdę sporo dzieje i duży postęp technologiczny nie wiąże się z aż tak wielkimi odstępami czasu. Aktualnie do zdobycia z drugiej ręki lub ze sklepów, które mają go jeszcze na magazynach. Można czasem trafić naprawdę tanio. Moim zdaniem warto skorzystać z takiej okazji. Będzie zdobił waszą kolekcję, mimo że wydanie nie prezentuje się najciekawiej – liczy się „wnętrze”, a seans na pewno przymili niejedno posiedzenie, chyba że się wciągnięcie i za jednym zamachem oglądniecie całość. Ja was ostrzegałem. To tyle na dzisiaj, miłego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s