[FIGURKA] Re:Zero kara Hajimeru Isekai Seikatsu – Rem – 1/7 – Wedding Ver. (Phat Company)

No prawie nie zdążyłem ze wpisem. Wszelkie problemy z tego tytułu sponsoruje piekielny upał. Najchętniej to bym poleżał i pooglądał coś lub poczytał. Dzień wolny, więc nic nie przyszło, ale pewien sklep wysłał mi paczkę z pre-orderu. Trochę się zdziwiłem, bo zamówiony towar ma premierę czwartego czerwca, ale nie ubolewam nad tym faktem. Czas na nowinki. Zapomniałem opisać zapowiedzi od firmy Discotek Media, która specjalizuje się w wydawaniu klasyków. Przygotowali dla nas Babel II OVA, The Law of Ueki, Mazinger Edition Z: The Impact!, Wild 7: Another, All-Purpose Cultural Cat Girl Nuku Nuku, Angel Cop, Devilman OVA i Lupin the Third: The Legend of the Gold of Babylon. Część z tych pozycji będzie wydanych na tzw. SD-BD, czyli jakość DVD wrzucona na płytę BD. Najbardziej mnie interesuje Angel Cop (podobno nowe napisy bez cenzury i masa dodatków na płycie), Devilman i Lupin. Będzie się działo. Zaczynajmy część główną.
Dzisiejszym gościem honorowym jest figurka Rem w wersji „ślubnej” od firmy Phat Company. Jak już kiedyś wspominałem, ściśle współpracują z firmą GSM, więc przechodzą przez ich kontrolę jakości. Dzięki temu cieszymy się dobrym wyrobem końcowym. Nie inaczej było i tym razem. Sama postać pochodzi oczywiście z serii Re:Zero, którą polscy fani dobrze znają dzięki Waneko, które wydaje u nas mangę i LN o tym tytule. Jeszcze ich nie mam, ale to obowiązkowy zakup (przynajmniej LN), ponieważ bardzo się wkręciłem w tę serię za sprawą anime. Bardzo mi przypominała Higurashi (a nawet bardziej All You Need Is Kill). W sumie to mały spojler, bo widać to już po jakimś odcinku czy dwóch, więc wspomnę, że tutaj jest podobnie – nie jest łatwo dotrzeć do dobrego zakończenia. Cała ta tułaczka głównej postaci, bohaterowie poboczni, zarysowany świat i relacje między nimi a przede wszystkim przemiana, jaka zachodzi w głównym protagoniście, sprawia, że jest to seans niezwykle udany, mimo że na pozór wydaje się to seria z oklepanym tematem. Jest to pozycja niezwykle popularna, więc otrzymała masę skarbów dla fanów. W tym przypadku nie mogą narzekać na brak figurek, bo jest ich wręcz mnóstwo, a przy tym bardzo dużo dobrze wykonanych. Mają w czym przebierać, tym bardziej że często są robione seriami. W późniejszym czasie okazało się, że nawet w przypadku tutaj opisywanej nie jest inaczej. O co chodzi? Mamy trzy główne przedstawicielki płci pięknej w wersji „ślubnej” do zdobycia. Aktualnie zapowiedziano na jesień Ram, a są już przecieki Emilii. Opisywaną tutaj figurkę kupiłem na https://nippon-yasan.com, gdy była w promocji. Zapłaciłem ponad połowę taniej, więc trafiłem po bardzo dobrej cenie. Początkowo nie planowałem tego zakupu, był dosyć spontaniczny, ale muszę przyznać, że się cieszę. Dlaczego? Jest naprawdę świetnie wykonana i mi się ładnie komponuje w kolekcji. Zanim przejdę do detali, wspomnę tylko o pewnych problemach niektórych kupujących – parę osób wspominało o jakiś wadach w malowaniu. Widziałem fotki i faktycznie nie wygląda to ciekawie, ale ja w swojej wersji tego nie uraczyłem. Miałem chyba szczęście.

IMG_6314_wynik

Specyfika wydania:
  • figurka z podstawą
  • bukiet

IMG_6315_wynik

Wspomniałem o wadzie, którą zasłyszałem. Tak naprawdę, jeśli komuś się podoba sama poza, jej projekt, może brać w ciemno. Jest wręcz świetnie wykonana, duża dbałość o detale, nie zauważyłem problemów z malowaniem, a bardzo się wpatrywałem. Mamy też świetnie wykonany bukiet. Ewentualnie mogę się przyczepić do podstawy, która niczym nas nie oczarowuje. Ładnie wygląda i tyle, ale w sumie nie mam pomysłu, jak by miała wyglądać. Przynajmniej nie zajmuje dużo miejsca. Mam nadzieję, że dobrze to widać na fotkach, ale ten kolor skóry jest fenomenalny. Jak żywy, to samo ubrania. Swoją drogą inne w dotyku, ale to raczej nikogo nie dziwi. To są produkty wysokiej klasy (za coś się tutaj płaci). Wspomniałem o sprej liczbie detali, tak właśnie jest. Jakieś koraliki we włosach, kwiaty, bukiet, wstążki, naszyjnik itd. Sama figurka nie jest specjalnie duża, nie ma jakiś wielu elementów odstających, wiec mieści się w małym pudełku. Co za tym idzie, może być wysyłana za pomocą opcji SAL, czyli bardzo taniej wysyłki. Teraz wersja dla osób szukających dziury w całym, jeśli ktoś zacznie szukać jakichś chociaż małych wtop w malowaniu, znajdzie je. Gdzieś przy spódniczce u siebie znalazłem, gdzieś we włosach, ale to są takie drobinki, że trzeba się mocno ich dopatrywać, dlatego nie chciałem o tym nawet wspominać.

IMG_6316_wynik

Podsumowanie: To świetna figurka kultowej postaci z Re:Zero, a konkretnie Rem w wersji „ślubnej” od Phat Company. Ciągle można ją trafić w dosyć niskich cenach, a czasem trafia na promocje. Jest bardzo dobrze wykonana i zwyczajnie cieszy oko. Uwaga dla łapiących się na serie figurowe, mają być jeszcze dwie postaci z tej serii. Jakiś wartych odnotowania wad tu nie dostrzegam, to bardziej: co złego, to już widać. Jeśli dla kogoś wygląda mało interesująco, nie jest dynamiczna, podstawka biedna itd. To już to dostrzega od razu i nie musi nad tym gdybać. To, co wszyscy widzą, jest zrobione świetnie. Tym akcentem kończę ten wpis, miłego.

ryuuganomfc1488119262

Reklamy

[ANIME BD] Hosoda Collection: Summer Wars – Collector’s Edition

Po pierwsze przepraszam za opóźnienia ze wpisem. Różne rzeczy się na to złożyły, ale na zachętę powiem, że teraz powinny być raczej regularne. Do przesady, ale raczej się uda. Kolejnym wartym wspomnienia faktem są dodane poprawione fotki do wszystkich wpisów. Tak, udało się. Jeszcze poprawiam fragmenty opisów, ale ogólnie już kończę. To mnie lekko spowalniało, ale to już za nami. Z takich nowinek zakupowych mogę wspomnieć, że paczka z KS jest już w Polsce, więc powinna niedługo się pojawić. Zobaczymy. Kupiłem sobie też pewien film do kolekcji, z którym zwlekałem od dawna. Czas najwyższy, bo prawie wszędzie jest wyprzedany. Czas na dalsze nowinki z MCM London Comic. Anime Ltd ogłosiło kolejne nowości, które nie były dotąd znane. Są to kolejno: Angelic Layer, Cardcaptor Sakura the Movie 2: The Sealed Card (i niemrawa zapowiedź, że może być coś jeszcze), soundtrack na winylu do FLCL, edycja rocznicowa serii Cowboy Bebop (pewnie ze świetnym artbookiem, soundtrackiem itd.), wersja ultimate filmu Perfect Blue (niby nowy remaster fani wspominają o jakiś przeciekach 4K, ale chyba się zapędzili). Firma MVM Entertainment zapowiedziała natomiast Higurashi: When They Cry (prawdopodobnie kopia wydań z USA), The Asterisk War (prawdopodobnie gorsze jakościowo wydanie, porównując do Aniplexu), Sagrada Reset, Bakuon!!, The Heroic Legend of Arslan: Dust Storm Dance (w końcu, oby podobnie wydanie do sezonu pierwszego), Seven Mortal Sins oraz Starmyu franchise. Trochę tego jest. Anime Ltd jak zwykle mnie mile zaskoczyło. Perfect Blue to fenomenalny film i chętnie bym przytulił piękne wydanie (ma być z pełnym soundtrackiem ), Cowboy Bebop już mam, ale gdyby było jakieś fenomenalnie i względnie dobre cenowo (podobno lepsza jakość obrazu i być może z filmem), będę myślał. FLCL biorę od ręki, Sakurę liczę na serial, którego jestem cichym fanem. Bardzo fajnie, że w końcu pojawiła się kontynuacja Arslana. Szkoda, że ciągle nie ma oryginalnej wersji, ale może wydawcy czekają na remaster na BD. Przejdźmy w końcu do opisu.

IMG_6613_wynik

Specyfika wydania:
Języki: japoński, angielski
Dźwięk: Dolby TrueHD 5.1 (angielski i japoński)
Rozdzielczość: 1080p HD
Format obrazu: 16:9
Region: B (BD), 2 (DVD)
Napisy: angielskie
Dyski: 1xBD i 1xDVD

IMG_6614_wynik

Dzisiejszym gościem specjalnym jest film Summer Wars na BD w edycji specjalnej. Ostatnio już wspominałem historię kupienia po znakomitej cenie kolekcji kilku filmów Hosody, więc tym razem już sobie daruję. Zaraz po otrzymaniu paczki odświeżyłem sobie ten obraz, ponieważ niedawno oglądałem w kinie Player One, który trochę tę pozycję przypomina. Oczywiście filmowi Spielberga bliżej do Obywatela Kane‚a, ale nie wchodźmy w takie detale. Ogólna wizja świata jest zbliżona. Pamiętam, że podczas pierwszego seansu mnie trochę rozczarował. Temat nie wydawał mi się szczególnie interesujący i chyba niezbyt mi podeszła grafika. Pamiętam to wprawdzie jak przez mgłę, ale jednak. Później się to oczywiście zmieniło, chociaż w dorobku tego pana można łatwo wskazać dwie lepsze pozycje. Mimo wszystko mamy tutaj całkiem fajny temat, dobrze zarysowanych bohaterów, którzy ewoluują podczas trwania historii, ładną grafikę czy humor. To wszystko składa się na udany seans, który niewątpliwie czeka nas z tym obrazem. Ciekawostką jest fakt, że film porusza niewątpliwie temat rzeczywistości wirtualnej, który w ostatnich latach był szeroko eksploatowany przez różnego typu serie. Ten film ma jednak 9 lat, a w dodatku nie skupia się w całości na jakiejś grze. Odchodząc od tematów mniej istotnych dla tego blogu, przejdźmy do wydania. Ponownie mamy tutaj bajeranckie wydanie, które ładnie wygląda w kolekcji oraz masę dodatków. Jeśli chodzi o jakość obrazu, to jest bardzo dobrze. Obraz jest czysty, jest to idealna kopia japońska. Wykorzystano wypchaną po brzegi płytę BD-50. To samo mogę spokojnie powiedzieć o napisach. Przejdźmy do detali.

IMG_6615_wynik

Wydanie prezentuje się następująco. BD-case z płytami z oryginalną okładką, artbook, a wszystko włożone w specyficzną obwolutę, na której są „wycięte” sylwetki głównych bohaterów tej historii, więc „prześwitują” z okładki. Daje to bardzo fajny efekt. Wszystkie filmy z tej serii są w podobny sposób zrobione. Jedyny zarzut, który mogę mieć, to jakiś rodzaj monotonii. Wystarczy spojrzeć poniżej, by zrozumieć, o czym myślę.

IMG_6616_wynik

Widok na płyty, które wszędzie prezentują tę samą grafikę. Wydawca mógł się zdecydowanie bardziej postarać. Dać na każdej innego bohatera lub coś tego typu. W przeciwieństwie do filmu The Girl Who Leapt Through Time mamy tylko dwie płyty.

IMG_6617_wynik

Na płytach jest masę dodatków, jak wspominałem (chociaż w innych z serii jest ich zdecydowanie więcej). Ostatnim bonusem jest artbook. Śliska okładka i przyjemny w dotyku papier. Około 50 stron pełnych informacji o powstawaniu, wywiady z twórcami, słowniczek słów z gier, który się pojawia podczas seansu, jakieś znaczenia nazw bohaterów. Do tego masa szkiców, fotek i tym podobnych. Dobra rzecz, jak to mówią.
Podsumowanie: To bardzo udane wydanie kultowego filmu, który został w naszym kraju potraktowany nienależycie przez wydawców. Świetnej jakości obraz w bajeranckim wydaniu i masą opisów, a to wszystko w bardzo dobrych cenach. Czego chcieć więcej? Marsz na zakupy i uzupełniać kolekcję Hosody. To tyle na dzisiaj, miłego.

[KICKSTARTER] My Girlfriend is a Mermaid!? on PC and Nintendo Switch

Ten wpis miał się pojawić wczoraj, ale obsługa klienta od amazonu.ca mnie troszkę wkurzyła i straciłem chęci. Jakieś dwa dni temu rozmawiałem z konsulatem od tego sklepu i powiedział mi, że wszystko gra w moim zamówieniu. Wczoraj natomiast zostało anulowane bez powodu. Dowiedziałem się, że raczej wystąpił jakiś błąd i mi poradził, bym sobie zamówił ponownie. Wszystko fajnie, ale już nie po ściętej cenie o 60%. Jak tu się nie wkurzyć? Odbiję sobie to innym razem. Przejdźmy do nowinek. Jest tego sporo, więc podzielimy to na kilka dni, bo potem będzie nuda. MCM London Comic w pełni, więc posłuchajmy zapowiedzi od Anime Ltd. Powraca anulowany tytuł, czyli Sound! Euphonium Season 1. To bardzo dobra nowina, bo już się wkurzałem, że nie kupiłem wersji USA. Ma być w tym roku, a na potwierdzenie nawet pokazali wstępny wygląd boxu. Jest super. Dalej mamy Mobile Suit Gundam 00 (dwa sezony, OAV i film). Widzę podobne zagranie jak w USA. Ciekawe, czy też pokuszą się o bajeranckie wydanie. Mamy też Mobile Suit Gundam Thunderbolt: December Sky, ale to mnie nie interesuje, bo mam swoją wersję oraz pierwszy sezon Amanchu! Całkiem sporo, nie zapominając o przeciekach, o których wspominałem. Przejdźmy do opisu.
Dzisiaj chciałbym przybliżyć akcję sponsoringu My Girlfriend is a Mermaid!? od Sekai Project. Jest to pozycja z gatunku visual novel. Przedstawia historię chłopaka z wielkiego miasta, który postanawia przeprowadzić się pewnego lata w swoje rodzinne strony, czyli na wieś. Spotyka tam swoją dawną przyjaciółkę, która teraz jest syrenką… Jest tam jeszcze jedna przedstawicielka tego „gatunku”, ale straciła pamięć. Mamy do tego jeszcze pewną kapłankę i tajemniczą legendę. Sam tytuł był niedawno przedstawiony na konwencie w USA. Specjalnie się nim nie interesowałem, bo miał zostać wydany tylko na konsole, ale… wysłałem zapytanie do Sekai Project o wersję PC. Okazało się, że nie byłem jedyny. Fani zalali ich takimi pytaniami, a pojawiły się nawet przy ogłoszeniu. Postanowili zakasać rękawy i poszukać możliwości. Udało się, jest możliwa konwersja. Na razie ma jakieś ograniczenia licencyjne, ale jeszcze nie złożyli broni. Kolejny problem to sposób wydania. Na razie oficjalnie mamy tylko wersję digital, ale Sekai szuka możliwości wydania fizycznej edycji (na Switch i PC). To kolejne pytanie fanów, którzy chętniej sponsorują edycje, które mogą często dostać tylko z takich miejsc. Nie oszukujmy się, często to właśnie kolekcjonerzy sponsorują wydanie na KS. Nawet ja tak robię. Sama pozycja tutaj omawiana wygląda bardzo sympatycznie na fotkach i historia też wydaje się taka być. Do wad można natomiast zaliczyć jej długość. To pozycja na kilka godzin – podejrzewam, że można ją spokojnie przeczytać za jednym podejściem. Chociaż tutaj sponsorowana jest jakaś edycja wzbogacona, więc może być lekko dłuższa. Oryginalnie była wydana na iOS i Android, więc mogą być również obawy o jakość grafik. Chociaż kto wie (na Switch zapowiadane są jakieś grafiki Live2D i inne bajery). Czekam na rozwój sytuacji i wam też radzę.

mermaid

Sponsorujemy tutaj.
Podsumowanie: To sympatycznie wyglądająca pozycja z gatunku visual novel, która może umilić nam wieczór. Oryginalnie za długa nie była, ale tutaj sponsorujemy edycję poprawioną i wzbogaconą. Nowa piosenka, grafiki Live2D, nowe historie. Możliwe, że poprawione obrazki, które występowały w oryginalnej wersji. Na chwilę obecną nie jest potwierdzona wersja fizyczna dla PC i Switch. Autorzy walczą i miejmy nadzieję, że wyjdą z tej batalii zwycięsko. Niepokoi zainteresowanych edycją PC lekko okrojona wersja, ale podobnie jak przy pudełkowej, autorzy nie zawiesili broni. Proponują dać dolara i czekać na rozwój sytuacji. To tyle na dzisiaj, miłego.

[MANGA PL] TOMIE (TOM 2)

Drobne opóźnienia nastąpiły ze wpisem, ale tak to już bywa. Miałem trochę roboty i jakoś zapomniałem. W międzyczasie dotarła do mnie jedna paczuszka. Fotki pojawią się pewnie na dniach. Martwi mnie trochę tracking od wysyłki z KS, bo nie zmienił się status od prawie trzech tygodni. Nie jestem jednak z odosobniony, w komentarzach widziałem wiele osób z podobnym problemem. Czas na nowinki. MCM London Comic Con startuje dzisiaj, ale wczoraj już pojawiła się pierwsza zapowiedź od Anime Ltd – seria Kiznaiver zostanie wydana w UK. Specjalny pakiet będzie dostępny tylko ze strony wydawcy. Jest to świetna nowina, ponieważ zapowiada się super wydanie pod względem jakości (podobno kopia od Aniplexu) i dodatków fizycznych – artbooki itd. Jestem zainteresowany. Wczoraj także pojawiły się zapowiedzi od Sentai na wrzesień. Z takich ciekawszych mamy Glass Mask z 1984 (klasyk) czy Princess Principal: Complete Collection (wypasione wydanie z masą dodatków, a sama seria też bardzo przyjemna). Przejdźmy w końcu do opisu.
Dzisiejszym gościem honorowym jest drugi tom mangi Tomie od wydawnictwa JPF, której autorem jest oczywiście Ito. To kontynuacja jednej z bardziej popularnych pozycji tego mangaki. W sumie już o tym wspominałem, więc nie będę się powtarzał. Moim zdaniem ta część ma lepszą okładkę (mimo że pochodzi od powieści z tomu pierwszego, co może dziwić), od razu podeszła mi do gustu. Wspominam o tym na marginesie. Pod względem lektury jest może nawet lepiej niż ostatnio, czyli dalej mamy zbiór opowieści, które są ze sobą dosyć ściśle powiązane. Pod jakim względem (przecież to zbiór)? Wszędzie pojawia się tytułowa Tomie, dla której wszyscy tracą głowę. Tę pozycję kupiłem ze sklepu wydawnictwa JPF i tam można ją ciągle dostać. Gdyby ktoś nie wiedział, to wszystkie pozycje z tej serii oraz Mega Mangi generalnie najlepiej brać bezpośrednio z Mangarden. Trudno je kupić po promocjach, ponieważ do takich nie trafiają, a w sklepie JPF zbieramy punkty i mimo wszystko wychodzi najtaniej. Nie czarujmy się, są to pozycje dla mniejszego grona niż taki Naruto. W tym tomie tłumaczenie po raz kolejny trafiło do Damiana „Komimasa” Stankowskiego (mimo że w części egzemplarzy był błąd i podano innego autora). Klimat jest ten sam, a korektorzy ponownie nie dali ciała. Mogę śmiało polecić tę pozycję. Świetnie się czyta i super wygląda. Papier jak zwykle super jakości i tak samo z drukiem. Przy okazji… O czym konkretniej jest ta manga? Cytując opis ze strony wydawnictwa JPF:
Tomie to nieskazitelnej urody dziewczyna, której nie jest dane zaznać wiecznego spokoju. Nie wiedzieć czemu, ilekroć zostaje zamordowana, ulega niezwykłej regeneracji. Z każdego kawałeczka ciała tworzy się nowy organizm, kopia jej samej, i tym samym przepiękna Tomie nieustannie powraca do życia. Wkrótce dla niej samej staje się to utrapieniem. Usilnie pragnie pozbyć się rywalek, więc nasyła na nie swoich wielbicieli, którzy dla niej nie zawahają się nawet zabić. O, bogini! Pozwól nam zasmakować swych ust!

IMG_6921_wynik

Specyfika wydania:
Liczba stron: 374
Format: A5 (14,5cm x 20,5cm)
Oprawa: miękka, obwoluta

IMG_6922_wynik

Pod względem graficznym mamy tutaj klimatową obwolutę, do których nas wydawnictwo już przyzwyczaiło. Prezentuje się świetnie w naszej domowej kolekcji. Powiększony format i dobrej jakości papier (świetny druk, a przy tych wielu ciemnych planszach jego kiepskie wykonanie psułoby lekturę) pozwalają rozkoszować się historią (a mamy co czytać, bo prawie 400 stron). Do tłumaczenia również nie mam zastrzeżeń. Nie dostrzegłem w sumie literówek czy innych wpadek, więc jest to dobry wynik, który zasługuje na pochwałę.

IMG_6923_wynik

Podsumowanie: To kawał dobrej historii grozy, którą można śmiało zaliczyć do tych lepszych w dorobku autora (a jest to przecież zbiór opowieści, które powstawała latami, zaś pierwsze jej rozdziały to swego rodzaju mangowa podstawówka i liceum Junjiego Itou). To klasyka, którą Ito się wybił, więc jeśli uważacie się za jego fanów, pozycję tę już macie, a reszta powinna po nią sięgnąć. Moim zdaniem nie pożałujecie, chyba że ta tematyka was w ogóle nie interesuje. To tyle na dzisiaj, miłego.

[ANIME BD] Hosoda Collection: The Girl Who Leapt Through Time – Collector’s Edition

Utrzymujemy tempo, czyli kolejny wpis dodany. Ciągle pracuję nad dodawaniem poprawionych notatek. Raz idzie szybciej, a innym razem wolniej, ale powoli uzupełniamy. Dzisiaj doszła do mnie zaginiona paczuszka i mnie trochę zdziwiła. Szybko zajrzałem do majla i się okazało, że tak miało być. Szkoda trochę, ale co zrobić. Zagadkami tutaj gadam, ale chodzi o przesyłkę czegoś z KS. Dostałem niepełną i mam czekać na resztę zestawu. Na pocieszenie mam super wyglądający produkt, który otrzymałem. Pochwalę się, gdy będzie kompletny. Od wczoraj nie pojawiły się w sumie ciekawe nowinki. Naszła mnie tylko ochota wspomnienia o nowym wydawnictwie mangowym w naszym kraju. Chodzi tutaj o Okami, które ogłosiło już chęć wydania 4 pozycji: Boso na front, Chrono Crusade, Spirit Circle oraz Hiai Mousou. Zobaczymy, co z tego wyniknie. Nie są to na pewno jakieś killery, ale wszyscy od czegoś zaczynami. Trzymajmy za nich kciuki. Przejdźmy do części głównej.
Dzisiejszym gościem honorowym jest limitowana edycja filmu The Girl Who Leapt Through Time od Hosody, którego polski odbiorca powinien dobrze kojarzyć. Czemu? Nawet ten film był u nas wydany lata temu na DVD. Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie kiepska jakość zarówno obrazu, jak i napisów. Nie oszukujmy się, było to słabe wydanie, które w dodatku dosyć szybko stało się nieosiągalne, więc fani płacili za nie krocie. Sam film jest raczej dobrze znany (Waneko wydaje jego wersję mangową). Hosoda uchodzi za wielkiego artystę i w sumie mogę przyznać, że mu się jednak trochę należy. Tworzy historie zróżnicowane, które mają specyficzny styl, jakieś przesłanie, a już na pewno dobrze zarysowanych bohaterów, których wraz z rozwojem historii poznajemy. Nie inaczej jest w tej pozycji, która powszechnie uchodzi za najlepszą w dorobku autora. Nie będę w tym miejscu analizował, czy się z tą opinią zgadzam, bo nie ma to specjalnie wielkiego znaczenia. Pozostaje mi polecić film tym, którzy go nie widzieli. Jakiś czas temu, a konkretnie wraz z premierą obrazu Wilcze dzieci, w USA zostały wydane kolekcjonerskie edycje trzech filmów Hosody. Cechowały się ogromem materiałów promocyjnych, ciekawym opakowaniem, superjakością i obecnością dwóch formatów. Niestety brak regionu europejskiego trochę mnie odstraszał. W dodatku nie były zbyt tanie. Wszystko się zmieniło jakiś czas temu za sprawą wydawcy w UK, który wypuścił to w europie. Czym się to różni? Niczym, pomijając region i cenę. Ostatnio była dodatkowo obniżona, więc kupiłem to za jakąś śmieszną wręcz kwotę. Z powodów licencyjnych nie udało się sprowadzić wydawcy całej kolekcji, ponieważ film The Boy And The Beast ciągle jest na licencji. Szkoda, bo go brakuje. Miejmy nadzieję, że się to zmieni. Jeśli chodzi o jakość obrazu, to jest bardzo dobrze. Obraz jest czysty, jest to idealna kopia japońska. Wykorzystano wypchaną po brzegi płytę BD-50. To samo mogę spokojnie powiedzieć o napisach. Przejdźmy do detali.

IMG_6629_wynik

Specyfika wydania:
Języki: japoński, angielski
Dźwięk: Dolby TrueHD 5.1 (angielski i japoński)
Rozdzielczość: 1080p HD
Format obrazu: 16:9
Region: B (BD), 2 (DVD)
Napisy: angielskie
Dyski: 1xBD i 2xDVD

IMG_6630_wynik

Wydanie prezentuje się następująco. BD-case z płytami z oryginalną okładką, artbook, a wszystko włożone w specyficzną obwolutę, na której jest „wycięta” postać głównej bohaterki, więc „prześwituje” z okładki. Daje to bardzo fajny efekt. Wszystkie filmy z tej serii są w podobny sposób zrobione. Jedyny zarzut, który mogę mieć, to jakiś rodzaj monotonii. Wystarczy spojrzeć poniżej, by zrozumieć, o czym myślę.

IMG_6628_wynik

Widok na płyty, które wszędzie prezentują tę samą grafikę. Wydawca mógł się zdecydowanie bardziej postarać. Dać na każdej innego bohatera lub coś tego typu.

IMG_6626_wynik

Na płytach jest masę dodatków, jak wspominałem. Filmy z premiery, z produkcji, komentarze, trailery, promocyjne i wiele innych. Ostatnim dodatkiem jest artbook. Śliska okładka i przyjemny w dotyku papier. Około 50 stron pełnych informacji o powstawaniu, wywiad na temat filmu, opisu miejsc, które posłużyły jako tło obrazu, czy spojrzenie na motyw podróży w czasie. Do tego masa szkiców, fotek i tym podobnych. Dobra rzecz, jak to mówią.

IMG_6627_wynik

Podsumowanie: To bardzo udane wydanie kultowego filmu, który został w naszym kraju potraktowany nienależycie przez wydawców. Świetnej jakości obraz w bajeranckim wydaniu i masą opisów, a to wszystko w bardzo dobrych cenach. Czego chcieć więcej? Marsz na zakupy i uzupełniać kolekcję Hosody. To tyle na dzisiaj, miłego.

[MANGA PL] Tomie (TOM 1)

Zaczynamy nowy wpis. Jakoś udało się go dzisiaj sklecić, chociaż nie było lekko. Ostatnio zastosowałem pewną sztuczkę, która pozwoliła zaoszczędzić masę miejsca na dostępnej przestrzeni blogu, nie tracąc na jakości. Efekt? Jeszcze sporo mogę wam tu spamować. Dzisiaj doszła do mnie nowa paczuszka, ale nie ta, o której wspominałem wczoraj. Dosyć niespodziewanie, ale bardzo się ucieszyłem. Pokażę ją na dniach. Kolejne nowinki z Anime Central. Sekai Project zapowiedziało dwie pozycje: My Girlfriend is a Mermaid!? (na Nintendo Switch) oraz Sumire, od producenta Narcissu. W sumie ta druga pozycja wydaje się ciekawsza. Kolejną nowinką jest zdobycie licencji przez GKIDS do Ronja, The Robber’s Daughter. Wprawdzie istnieje wersja UK tej serii, ale nie ma japońskiego audio. Mam nadzieję, że w tym wydaniu się pojawi. Anime Ltd podało tytuły, do których stracili licencje. Parę fajnych pozycji poleciało. Dla przykładu Death Parade, Dimension W, Ninja Slayer From Animation. To niestety nie pierwszy raz. Jednej serii nawet anulowałem pre-order z USA, bo wolałem wersję UK. Ostatecznie też stracili licencję. W najbliższy weekend ma miejsce MCM London Comic Con, na którym pojawią się od nich nowości, pewnie jakieś zapowiedzi i inne. Poinformuje. Przejdźmy w końcu do opisu.
Dzisiejszym gościem honorowym jest pierwszy tom mangi Tomie, czyli początek cyklu horrorów od Ito i wydawnictwa JPF. Po bardzo dobrym przyjęciu wcześniejszych pozycji postanowili stworzyć osobny cykl poświęcony tylko temu autorowi. Wprawdzie wydawany jest w trybie przypominającym Mega Mangę, ale przynajmniej nie tracimy tam tytułów. Lubię tego autora, ale nie chciałbym, by jego mniej znane pozycje były wydawane kosztem jakichś klasyków. Ruch wydawnictwa wydaje się bardzo dobry. Tomie wpasowuje się w moje ulubione gusta, ponieważ jest dłuższą powieścią. Co ciekawe, jest to jedna z bardziej znanych pozycji w dorobku autora. Doczekała się filmów aktorskich, czy obecności historii we wspominanym już przeze mnie kiedyś serialu. Przedstawia losy dziewczyny, przy której wszyscy tracą głowę. Zrobią dla niej wszystko, nikomu jej nie oddadzą, co by nie robiła. Prędzej pozbawią ją życia. Ito w formie, co tu dużo nie gadać. Wraz z premierą cyklu, czyli tym tomem, tłumaczenie przejęła nowa osoba, która wywiązała się ze swojego zadania wyśmienicie. Klimat jest ten sam, a korektorzy ponownie nie dali ciała. Mogę śmiało polecić tę pozycję. Świetnie się czyta i super wygląda. Papier jak zwykle super jakości i tak samo z drukiem. Przy okazji… O czym konkretniej jest ta manga? Cytując opis ze strony wydawnictwa JPF:
Tomie, pewna niezwykle urodziwa dziewczyna, skrywa mroczną tajemnicę. Dla zwykłego kaprysu uwodzi mężczyzn, a ci szybko tracą dla niej głowę. Ich miłość wkrótce przeradza się jednak w niepohamowaną żądzę mordu… Niezależnie od tego, ile razy by jej ciało nie zostało poćwiartowane, przepiękna Tomie zawsze powraca do życia. O, bogini! Niebawem cały świat padnie przed tobą na kolana!

IMG_6918_wynik

Specyfika wydania:
Liczba stron: 374
Format: A5 (14,5cm x 20,5cm)
Oprawa: miękka, obwoluta

IMG_6919_wynik

Do pre-orderów (a także do kupienia za punkty ze strony wydawnictwa) dodawana była gustowna zakładka, którą widać na fotce. Pod względem graficznym mamy tutaj klimatową obwolutę, do których nas wydawnictwo już przyzwyczaiło. Prezentuje się świetnie w naszej domowej kolekcji. Powiększony format i dobrej jakości papier (świetny druk, a przy tych wielu ciemnych planszach jego kiepskie wykonanie psułoby lekturę) pozwalają rozkoszować się historią (a mamy co czytać, bo prawie 400 stron). Do tłumaczenia również nie mam zastrzeżeń. Nie dostrzegłem w sumie literówek czy innych wpadek, więc jest to dobry wynik, który zasługuje na pochwałę.

IMG_6920_wynik

Podsumowanie: To kawał dobrej historii grozy, którą można śmiało zaliczyć do tych lepszych w dorobku autora. To klasyka, którą Ito się wybił, więc jeśli uważacie się za jego fanów, pozycję tę już macie, a reszta powinna po nią sięgnąć. Moim zdaniem nie pożałujecie, chyba że ta tematyka was w ogóle nie interesuje. To tyle na dzisiaj, miłego.

[ANIME BD] Toradora! Complete Series Premium Edition

Zgodnie z zapowiedzią umieszczam dzisiejszy wpis. Ciągle jest w toku aktualizacja starych notek i optymalizacja bloga. Zbliżamy się powoli ku końcowi. Nareszcie. Nic do mnie oczywiście nie dotarło, bo kiedy miało, ale według trackingu jedna z paczek… Pojechała do złej części naszego kraju, więc raczej jej jutro nie uraczę. Czas na nowinki z Anime Central. Tak w sumie oczekiwałem, że będzie więcej zapowiedzi, ale coś się i tak trafiło. Z takich ciekawszych mamy Captain Tylor na BD (prawdopodobnie kolekcjonerski pakiet) od Nozomi czy kinówka Accel World oraz OAV z tej serii. To dobra wiadomość dla fanów, ponieważ Accel World: Infinite∞Burst nie było nigdzie jak dotąd dostępne z ENG subem. Możliwe, że jeszcze coś ogłoszą, np. Sekai Project właśnie rozpoczęło swój panel. Będzie na następny wpis. Tymczasem… lecimy.
Dzisiejszym gościem honorowym jest amerykańskie wydanie premium serii Toradora. Przyznam się bez bicia, że polowałem na ten pakiet od dawna. Jest to dosyć śmieszna sytuacja, ponieważ kilka lat temu zbierałem tylko wydania DVD i miałem kupić tę serię na tym nośniku. Później był wielki wstrząs na rynku i został zalany płytami BD. Kupiłem odtwarzacz i nie kontynuowałem zbierania na starym nośniku. Później Toradora doczekała się reedycji na płycie BD z dodatkowym odcinkiem, więc chęć zakupu powróciła. Pakiet był dosyć drogi, więc zwlekałem. Niespodziewanie zniknęła z obiegu, a ja pozostałem z niczym. Liczyłem, że pojawią się jakieś reedycje, ale nie było ich. Już prawie straciłem nadzieję i miałem kupić edycję standardową, która mnie irytowała kieską okładką i brakiem fajnego artbooku, gdy natrafiłem na aukcję na ebay. Wiecie, jak się to skończyło. Oczywiście widywałem ją wcześniej na tego typu serwisach, ale zawsze ceny były kosmiczne. Tym razem tak się nie było. Prawdopodobnie wynikało to z faktu, że wysyłka była ograniczona do Europy. Nie ma co gdybać, mam i jest zacnie. Muszę przyznać, że pod względem jakościowym jest bardzo przyzwoicie. Odcinki wyglądają bardzo ładnie, nie widać gliczy czy jakichś spadków fps. Widywałem bardzo pozytywne opinie na temat tego wydania i potwierdzam je z dumą. Mamy tutaj serię wraz z OAV czy mini odcinkami o podtytule SOS. Co to oznacza? To kompletny pakiet i raczej nic nowego nie zobaczymy. Chociaż w dobie powrotów klasyków… Kto ich tam wie. Samej serii chyba nie trzeba przedstawiać. To w sumie klasyk, który sam się broni. Jest zabawny, romans dobrze zarysowany, ładny graficznie, ma świetnych bohaterów, których trudno nie lubić. Do tego przyjemna muzyka – pamiętacie opening? Bardzo dobrze dopasowany na marginesie. Mimo że w tym gatunku jest podobnych serii masę, moim zdaniem ta jest jedną z lepiej zrobionych. Szczerze polecam, jeśli ktoś nie widział. Polskim fanom nie powinna być obca za sprawą Studia JG, które wydało u nas jej wersję mangową, a w późniejszym czasie rozpoczęło ln. Na ich recenzje też przyjdzie pora. Wracając do pakietu. Niestety to wydanie ma region A, więc oglądamy tylko na multiregionowym odtwarzaczu. Co to ja chciałem, a, wiem. Przejdźmy do dokładniejszego opisu.

IMG_6663_wynik

Specyfika wydania:
Języki: japoński, angielski
Dźwięk: LPCM 2.0 (angielski i japoński)
Rozdzielczość: 1080p HD (BD) i SD (DVD)
Format obrazu: 16:9
Region: A (BD) i 1 (DVD)
Napisy: angielskie
Dyski: 4xBD i 4xDVD
Lista odcinków z wydania:
1. Tiger and Dragon
2. Ryuuji and Taiga
3. Your Song
4. That Moment`s Face
5. Kawashima Ami
6. True Colors
7. Pool Opening
8. For Whose Sake?
9. Let`s Go to the Ocean, You Say
10. Fireworks
11. Oohashi High School Festival – First Part
12. Oohashi High School Festival – Second Part
13. Oohashi High School Festival – Final Part
14. Palmtop Tiger of Bliss
15. The Stars Are Far Away
16. One Step Forward
17. Mercury Retrogrades at Christmas
18. Under the Fir Tree
19. Holy Night Party
20. Always, Like This
21. No Matter What
22. The Scene With You
23. The Road That We Must Advance
24. Confession
25. Toradora!
OAV: The True Meaning of Bentou
Specjal 1. Toradora SOS! 1
Specjal 2. Toradora SOS! 2
Specjal 3. Toradora SOS! 3
Specjal 4. Toradora SOS! 4

IMG_6664_wynik

Seria została zapakowana w artbox z okładką znana z wydania japońskiego. Idealnie wpasowuje się w klimat serii. Jest dosyć ciekawie zrobiona, ponieważ część biała jest matowa, a reszta „śliska”. Ma się wrażenie, że wyklejona.  W środku mamy pudełko z płytami oraz artbook w twardej oprawie. 

IMG_6667_wynik

Mamy tutaj serię na obu formatach, więc płyt jest sporo. Jakościowo nawet DVD wygląda przyjemnie, chociaż to nie poziom nośnika BD.

IMG_6672_wynik

Tylna część pudełka z płytami oraz artbooka. 

IMG_6669_wynik

Artbook liczy sobie 68 stron i jest pełen opisów postaci, miejsc, odcinków czy grafik promocyjnych. Wszystko fajnie ułożone. Lubię takie gadgety, więc tym bardziej sobie cenię to wydanie.

IMG_6671_wynik

Podsumowanie: To świetne wydanie kultowej komedii romantycznej. Jak to mawiają: bawi do łez i chwyta za serce”. Kibicujemy naszym bohaterom podczas seansu i sami nie wiemy, z kim kto powinien zakończyć tę przygodę. Niestety opisywany tutaj pakiet jest od dawna wyprzedany i pozostaje łakomym kąskiem dla poszukiwaczy na aukcjach. Ceny raczej wysokie, chyba że traficie fajną ofertę. Pozostaje wydanie standardowe, które można tanio kupić. Zostało wydane także w europie. Nie mogę znaleźć potwierdzenia odnośnie do jakości, ale powinno być podobnie. To tyle na dzisiaj, trzymajcie się.

IMG_6670_wynik