[FIGURKA] Kimi no Na wa. – Miyamizu Mitsuha – 1/8 (Good Smile Company)

Kolejny dzień i kolejny wpis. Jakoś daję radę w międzyczasie skrobać dla was posty, bo sporo fotek narobiłem i chcę wszystko ponadganiać. Dzisiaj dla odmiany mam dla was nowinki. Pierwszą jest zapowiedź mangi od Waneko o tytule Shinigami Doggy. Nic mi to nie mówi, a z opisu za ciekawie nie wygląda, ale może kogoś zainteresuje. Kolejne nowinki są Funimation. Zapowiedzieli sporo reedycji i parę nowych – Re:Zero part 2, Saga of Tanya the Evil, Twin Star Exorcists: Part 2, Gosick: Complete Series, Gintama: Series 3 Part 2 czy WorldEnd: What do you do at the end of the world? Are you busy? Will you save us?: Complete Series. Mamy tu parę kontynuacji i jakieś nowości. Niektóre mi przypomniały, że miałem coś nadrobić – np. ta seria z długim tytułem. Czas na opis.
Dzisiejszym gościem honorowym jest figurka Miyamizu Mitsuhy od GSC. Tak, wiem, że na obrazku tylko wydaje się, że jest ta postać. Zrobiłem tak specjalnie. Mimo ogromnego sukcesu filmu nie doczekaliśmy się jakiejś masy figurek z bohaterami z tej produkcji. Wszystkie pochodzą od GSM, czyli dokładnie dwie… nie licząc tzw. nendoroid też od tej firmy (wygląd chibi postaci). Jednak nic straconego, bo wersje od tej firmy i tak są świetne. Pamiętam, że złożyłem pre-order na tę figurkę zaraz po obejrzeniu filmu. Bardzo mi się podobał projekt i odwzorowanie przy niskiej cenie. Początkowo myślałem (i nie byłem w tym odosobniony), że dostaniemy jakieś tło do tej figurki. To dosyć częsta praktyka u wydawców – umieszczają ją w pudle i można sobie wyciągnąć do zrobienia fotki. Tak się nie stało, a trochę szkoda. Nie będę tutaj pisał nic na temat obrazku, z którego pochodzi Mitsuha, ponieważ opisywałem go tutaj. Sama figurka jest wykonana bardzo dobrze, mimo że niektórzy fani oczekiwali czegoś więcej. Część narzekała na kolor włosów a inni na dynamikę. O ile z drugim argumentem mogę się w sumie zgodzić, to jest on trochę absurdalny. Taki był projekt, więc na co tu narzekać? Po premierze cena lekko skoczyła, ale ciągle można nabyć dosyć tanio swój egzemplarz. Firma GSM jak zwykle przygotowała dla nas świetny produkt, za który nie chce dużo pieniędzy i jest w sporej ilości, więc powinien trafić do wszystkich zainteresowanych. Jedyna wada tej firmy jak dla mnie to liczne opóźnienia i niedotrzymywanie terminów. Cała reszta jest na medal.

IMG_6333_wynik

Specyfika wydania:
  • figurka z podstawą
IMG_6334_wynik
Figurka nie jest trudna w złożeniu, bo mamy tylko postać i podstawę. Sama baza jest ścięta, by pasować idealnie z drugą najbardziej znaną postacią z tej produkcji. Nie znaczy to jednak, że nie mamy tutaj fajnych detali. Mamy tu wstążkę we włosach, przewieszaną torbę czy wisiorek na niej.

IMG_6335_wynik

Tutaj ujęcie na wspomniane detale. Wykonane jest to starannie, co cieszy oko.

IMG_6336_wynik

Podsumowanie: To świetnie zaprojektowana i zrealizowana figurka postaci ze znanej produkcji. Figurka nie jest duża, więc nie zajmie wiele miejsca. Jest dosyć tania, więc nie odczujemy znacznie wydatku. GSM po raz kolejny udowodniło, że mają dryg do swoich produkcji i ciągle nas zaskakują pozytywnie. Oby tak dalej. Na końcu dałem fotkę jednego z fanów, bo została świetnie zrobiona. To tyle na dzisiaj, miłego.

eromaster1520657801

Reklamy

[ANIME BD] Psycho-Pass: Complete First Season Premium Edition

Jak tam początek nowego tygodnia? U mnie całkiem nieźle. Udało się zrobić wpis, więc mamy dobry start. Jeśli chodzi o nowinki, to nie mam o czym wspomnieć. Na razie mamy ciszę, pomijając ogłoszenie wstępnych okładek od wydań Discotec. Skoro mamy trochę wolnego miejsca, warto wspomnieć o pewnych sprawach. Gdyby kogoś interesowały daty wydania i zmiany w nich dotyczące figurek od GSM i pochodnych, zapraszam tutaj. Aktualizacje są zawsze w poniedziałki rano naszego czasu, a czasem bywają w tygodniu. Czas na wpis.
Dzisiejszym gościem honorowym jest kolekcjonerski box pierwszego sezonu serii PSycho-Pass. Mam go od bardzo dawna, ale postanowiłem dzisiaj go przybliżyć. Nie dzieje się tak bez powodu, o czym przekonacie się niebawem. Sama seria była reklamowana jako godny następca kultowego uniwersum Ghost in the Shell. Można się spierać, jak dobra jest to produkcja, ale nie ulega wątpliwości, że tutaj opisywana produkcja nie trzyma takiego poziomu. GITS to w moich oczach seria bardzo wybitna, nowatorska, świetnie wyreżyserowana i w dużym stopniu pozbawiona błędów. Nie mówię, że ich nie ma, ale świat jest świetnie rozrysowany i spójny. Jak jest w Psycho-Pass? Może najpierw trochę o fabule. W niedalekiej przyszłości dystopijnego świata ludzie są kontrolowani przez System Sybilla, który potrafi mierzyć poziom stresu i potencjał popełniania przestępstw (Psycho-Pass). Główna bohaterka, Akane Tsunemori, świeżo upieczona absolwentka szkoły policyjnej, trafia do jednostki prewencyjnej, zajmującej się likwidacją ludzi, których Psycho-Pass przekroczył granicę bezpieczeństwa. W swojej grupie operacyjnej współpracuje z Shinyą Kogamim, byłym oficerem śledczym, który został zdegradowany do egzekutora. Na pierwszy plan wybija się tutaj struktura społeczeństwa i motyw jej kontroli. Państwo totalitarne z „wielkim bratem” obserwującym poczynania jednostek. Mamy tutaj motyw znany chociażby z „Roku 1984”, którego jestem fanem. Do tego dochodzi świetny klimat, który wbrew pozorom nie jest taki częsty w anime. Bohaterowie są nieźle zarysowani, świat jest mroczny. Czemu ta produkcja nie jest aż tak dobra? Zwyczajnie wiele obiecuje, a wątek do „przemyśleń” nie jest tak dobry, jak w GITS. Inna strona to wątki kryminalne, które niby są powoli rozwijane, ale podczas rozwiązywania spraw często obserwujemy sporo szczęścia po stronie bohaterów (nagłe olśnienia i tym podobne). Seria też jest dosyć przewidywalna. Mimo wszystko uznaję to za bardzo udany seans i czekałem na kontynuacje, których się ta pozycja doczekała. Nie omieszkałem również zakupić sobie tej pozycji. Zapomniałbym, mamy tu naprawdę dobry soundtrack. Wracając od części głównej tego wpisu. Seria została wydana przez Funimation i przez długi czas innej wersji z angielskimi napisami nawet nie było. Sam kupiłem to podczas promocji i w ostatniej chwili. Dwa dni później to wydanie już nie było dostępne. Pod względem jakości obrazu jest naprawdę nieźle, ale bywają problemy z jasnością, ktoś tu chwilami przesadził. Nie jest to jakiś wielki błąd, a wydana później w UK wersja ma ten sam problem. Pod względem napisów już problemów takich nie ma, to dobre tłumaczenie, które idealnie tutaj pasuje. Opisywane tutaj wydanie ma garść dodatków fizycznych, które zaraz opiszę. W przypadku tego wydawnictwa płyty BD mają region również europejski, więc nie ma problemów z odtwarzaniem. Przejdźmy do detali.

IMG_7453_wynik

Specyfika wydania:
Języki: japoński, angielski
Dźwięk: Dolby TrueHD 5.1 (angielski, 2.0 dla dodatków), Dolby TrueHD 2.0 (japoński)
Rozdzielczość: 1080p HD
Format obrazu: 16:9
Region: A, B
Napisy: angielskie
Dyski: 4xBD i 2xCD
Lista odcinków z wydania:
1. Crime Coefficient
2. Those Capable
3. Rearing Conventions
4. Nobody Knows Your Mask
5. Nobody Knows Your Face
6. Return of the Psychotic Prince
7. Symbolism of Bletilla Striata
8. And Then, Silence.
9. Paradise Fruit
10. Methuselah`s Game
11. Saint`s Supper
12. Devil`s Crossroad
13. Invitation from the Abyss
14. Sweet Poison
15. The Town Where Sulfur Falls
16. The Gate to Judgment
17. Iron Heart
18. A Promise Written on Water
19. Transparent Shadow
20. Where Justice Lies
21. Blood-Stained Reward
22. Perfect World

IMG_7454_wynik

Mamy tutaj wydanie przypominające wersje deluxe od Sentai. Do tego dochodzi bardzo klimatowy artwork tej pozycji. Artbox na serie. W środku dwa BD-casy. W jednym umieszczono płyty z serialem, a w drugim mamy pełny soundtrack na dwóch płytach. Do tego pudełko dodatkami fizycznymi. Całkiem przyzwoicie.

IMG_7476_wynik

Okładka od BD-casu z płytami z serią. Znana grafika z oficjalnych promocyjnych materiałów. Wygląda bardzo przyzwoicie.

IMG_7456_wynik

Tutaj płyty z odcinkami. Wyglądają nawet fajnie – minimalizm w cenie – ale są właściwie identyczne. Jeśli przy płytach jesteśmy, mała uwaga podczas seansu. Reklam nie można wyłączać i są losowe. Zawsze pod odpaleniu jakaś nam się uruchomi. Już tak często nie widuję takich zagrywek – zazwyczaj mogę je przeskoczyć. Wśród dodatków na płycie mamy premierę serii z Sakura-Con.

IMG_7478_wynik

Powyżej pudełko od soundtracku, a poniżej płyty z tego pakietu. Wspominałem o świetnej ścieżce dźwiękowej. To mieszanka dubu, ostrej elektroniki czy rocka. Mamy tam także OP w wykonaniu Ling Tosite Sigure oraz END od EGOIST.

IMG_7458_wynik

Tutaj wspomniane pudełko na dodatki fizyczne. Grafika trochę przypomina tę z okładki – kontury bohaterów. Wygląda to całkiem nieźle i nawiązuje do OP serii.

IMG_7459_wynik

Wspomniane dodatki fizyczne. Odznaka, naklejka czy pokrowiec na dowód. Są to typowe gadgety nawiązujące do serii. Wielu powie, że to nic nieznaczące pierdoły i będzie miało rację. Jednak jako dodatek dosyć przyjemnie wypadają. Zdecydowanie bardziej podoba mi się oczywiście soundtrack – tym bardziej że w przypadku tej serii jest naprawdę niezły.

IMG_7461_wynik

Podsumowanie: To udane wydanie bardzo dobrej serii, która nie jest może godnym następcą GITS, ale pozycją wartą uwagi. Serii tego typu dużo się aktualnie nie robi – pewnie z uwagi na możliwe porównania, z którymi Psycho-Pass niewątpliwie musiał się zmierzyć i nie wypadł przy tym bardzo blado. Bohaterów można polubić, a ostry klimat nas wchłonie. Jeśli nie skupimy się zanadto na porównywaniu tych produkcji i spojrzymy na tę produkcję bardziej sprzyjającym okiem, które nie będzie drażnił chwilami pretensjonalizm, będzie to bardzo udany seans, czego wam życzę. Opisywany tutaj box jest aktualnie bardzo trudny do zdobycia. Można go szukać po aukcjach, ale nastawcie się na wysoką cenę. To tyle na dzisiaj, miłego.

IMG_7460_wynik

[MANGA PL] Junji Ito: Black Paradox

Czas na nowy wpis. Wczoraj się nie udało, bo miałem troszkę roboty, a Mundial również sam się nie zobaczy. Jednak staram się utrzymywać formę częstych aktualizacji. Czas na nowinki. W sumie niewiele się aktualnie dzieje, więc trudno tu o czymś sensownym wspomnieć. Chyba najważniejszą nowinką dnia, o której warto wspomnieć, jest końcówka akcji sponsoringu Bean Bandit. W najbliższych godzinach zostanie zakończona. Sam zrezygnowałem ze względu na długość aktualną tej produkcji i jakieś zamieszanie. Autor w komentarzach coś wspomina, że może się uda jednak za aktualną kwotę zrobić pozycję dłuższą, ale oficjalnego ogłoszenia nie ma. Mam nadzieję, że sytuacja się ustabilizuje i jeśli pojawi się możliwość zakupu po zakończeniu samej płyty BD, chyba się skusze. Przejdźmy do opisu.
Dzisiejszym gościem honorowym jest manga Jinji Itou o tytule Black Paradox. To pozycja dosyć nietypowa w dorobku autora, ponieważ podczas lektury można odnieść wrażenie, że autor słynący z makabry i epatowania czytelnika różnej maści okropnościami, postanowił zrobić sobie przerwę od rysowania rozlicznych sposobów uśmiercania ludzkiej populacji. Nie zmienia to faktu, iż nadal obcujemy z horrorem. Tym sposobem mamy tutaj pozycję, w której większy nacisk jest postawiony na fabułę. Jednak mamy tutaj pewien problem, ponieważ podczas lektury można odnieść wrażenie, że autor składał jakieś pomniejsze historie w całość. Nie wypada to może jakoś źle, ale jednak chciałem o tym wspomnieć. Na początku wspominałem o odmienności tej pozycji. W tej mandze okropieństwa nie pojawiają się zbyt często i obcujemy bardziej z typowym horrorem niż pozycją gore. Pozycja ta ukazała się w serii Mega Manga i jako dodatek otrzymałem box na serię Itou (czterech pozycji, które okazały się w ramach serii MM). To bardzo fajny dodatek, który aktualnie nie jest już dostępny. Jak na tego autora przystało, wygląda makabrycznie. Sam tomik wyszedł oczywiście spod wydawnictwa JPF spory czas temu. Pod względem tłumaczenia jest bardzo dobrze. Trzyma klimat, nie widziałem jakiś tam literówek prawie wcale, godne polecenia. W środku, pomijając tytułowy Black Paradox, mamy jeszcze dwie inne opowieści. Jedną całkiem niezłą (o podtytule Lizawa) oraz czterostronicową miniaturkę pt. Upiorny pawilon – w kolorze – którą już nie polecam. Na koniec opis ze strony wydawcy, by tradycji stała się zadość, czy jak to tam szło:
Cztery osoby, znające się z internetu, postanawiają spotkać się i popełnić zbiorowe samobójstwo. Okazuje się, że głównym powodem, który pchnął ich do ostateczności, było spotkanie z istotami przypominającymi ich samych. Gdy spotykają się w umówionym miejscu dochodzi do tajemniczych i niewyjaśnionych zjawisk…

IMG_6939_wynik

Specyfika wydania:
Liczba stron: 242 + 4 strony kolorowe
Format: A5 (14,5cm x 20,5cm)
Oprawa: miękka, obwoluta

IMG_6940_wynik

Pod względem graficznym mamy tutaj bardzo fajną obwolutę, do których nas wydawnictwo już przyzwyczaiło (tym razem jest właściwie identyczna z oryginalna, więc wydawnictwo nie musiało tworzyć swojej wersji). Prezentuje się świetnie w naszej domowej kolekcji. Powiększony format i dobrej jakości papier pozwalają rozkoszować się lekturą (tym razem nie jest to jakaś bardzo rozbudowana historia, ponieważ cały tomik ma 265 stron, a mamy tutaj trzy historie). Do tłumaczenia również nie mam zastrzeżeń. Nie dostrzegłem w sumie wielu literówek czy innych wpadek, więc jest to dobry wynik, który zasługuje na pochwałę. Warto wspomnieć o dwustronicowym dodatku poświęconym twórczości Junjiego Itou. Nie jest on może idealny (komiksowi, w którym się znalazł, poświęcono zaledwie jedno zdanie), niemniej stanowi krok w bardzo dobrym kierunku i cieszę się, że wydawnictwo JPF zdecydowało się na jego załączenie.

IMG_6943_wynik

Okładka wspominanego boxu na cztery tomy Itou. Był wysyłany w formie „złóż go sam”, ale z przyklejoną mocną taśmą, więc nic nie było potrzebne do jego złożenia.

IMG_6944_wynik

Boczna jego część sugeruje, ile te tomiki mają stron oraz grubość papieru. Wygląda to klimatycznie, mimo że większość pewnie nie trzyma tego boxu zwróconego właśnie w tę stronę – utrudniałoby to wyciąganie tomików.

IMG_6945_wynik

Podsumowanie: To kawał dobrej historii grozy, która zaciekawi nie jednego. Pozycja dosyć nietypowa jak na dorobek tego autora. Temat przewodni mnie wprawdzie zaciekawił, ale sposób jego przedstawienia i rozwinięcie już mniej. Nie jest to pozycja zła, wręcz przeciwnie, ale czegoś mi tutaj brakowało. Może autor nie porusza się w takim sposobie prowadzenia historii z gracją, która niewątpliwie widać w pozycjach, do których nas przyzwyczaił. Warto też wspomnieć, że pojawiają się niezwykle dobrze narysowane kadry w tej pozycji – np. scena z młotkiem. Wydanie JPF można zaliczyć do udanych – ze względu tez na box, który jest aktualnie niedostępny. Należy go szukać na aukcjach lub pytać wydawnictwa. Kto wie, może jeszcze mają. To tyle na dzisiaj, miłego.

IMG_6942_wynik

[ANIME BD] Lupin The 3rd Woman Called Fujiko Mine Limited Edtion

Niestety nie udało się wczoraj zrobić wpisu z przyczyn osobistych. Musiałem dodatkowo porobić nowe fotki i tego typu sprawy. Jest pewna nowość na stronie, którą od razu widać. Tak, zmieniła się fotka wiodąca. Postanowiłem ją zmieniać co kwartał. Mamy porę ciepłą, więc jest dopasowana. Czas na jakieś nowinki. Paczuszek nie otrzymałem, bo w sumie na nic nie czekam. Znaczy się mają jakieś być, ale to raczej pod koniec miesiąca lub później. Ostatnio trochę było, więc jestem odległy od narzekania. Chociaż teraz mi się przypomina, że nie wspominałem o pewnej serii i filmie, która kupiłem po taniości na OLX. Miałem ją kilka lat temu, sprzedałem, a potem żałowałem, bo wydania BD nie ma, a tamta była całkiem przyzwoita. W końcu trafiłem i ją otrzymałem. Pojawi się ten nietypowy unboxing niebawem. Z nowinek wydawniczych mamy zapowiedź nowej mangi exclusive od Studia JG – „Aoi Horus no Hitomi”, czyli w twardej oprawie. Może być w sumie fajnie. To manga w stylu „Opowieści panny młodej”, która chce kiedyś nadrobić. Mamy jeszcze ogłoszenie figurki od GSM – Lancer/Altria Pendragon 1/8 Complete Figure. Wielka i epicka, a jak na jej wygląd i rozmiar, cena przyzwoita. Czas na część główną.
Dzisiejszym gościem honorowym jest seria Lupin The 3rd Woman Called Fujiko Mine od Funimation. Kupiłem ją niedawno z amazonu za jakąś śmieszną cenę. Długo zwlekali z wysyłką, bo prawie trzy tygodnie, ale w końcu wyruszyła. Przyznam szczerze, że czaiłem się na tę serię od jakiegoś czasu. Bardzo podobał mi się ten specyficzny powrót króla złodziei, który w znacznym stopniu koncentruje się na postaci Fujiko. Do atutów serii niewątpliwie należy paleta graficzna, która jest niezwykła. Bardzo mi się również podoba sama historia – robi duże wrażenie przy pierwszym seansie, ale z kolejnymi jest też świetnie. Mowa tutaj o wątkach na pierwszy rzut oka niepowiązanych, które składają się w spójną całość. Może sama historia nie należy do wielce nowatorskich, ale chłonie się ją z przyjemnością. Bohaterowie mimo upływu lat ciągle bawią. Lupin jest dalej zabawny, Fujiko bez skrupułów wykorzystuje swoje walory, a przy tym wszystkim bardziej poznajemy tę postać. Fanów Lupina nie ma co zachęcać, a reszta niech da mu szanse, bo to świetna opowieść. Wracając do samego wydania, bo jak zwykle się rozgadałem o serii. Może się to wydawać lekko dziwne, ale Funimation zaprezentowało nam udane wydanie. Jakość obrazu i dźwięku jest naprawdę okej. To tym bardziej śmieszne przy ich ostatnim wydawnictwie: Re:Zero, które odbija im się czkawką po całym świecie prawie – hejtu i zwracania kopii nie ma końca. Miejmy nadzieje, że przynajmniej dostaną nauczkę i zaczną się przykładać lub będą wysyłać poprawione płyty. Pisze tutaj zagadkami, które wyjaśnię w swoim czasie. Tłumaczenie Lupina również bez zastrzeżeń. Czas na detale.

IMG_7385_wynik

Specyfika wydania:
Języki: japoński, angielski
Dźwięk: Dolby TrueHD 5.1 (angielski), Dolby TrueHD 2.0 (japoński, angielski)
Rozdzielczość: 1080p HD (BD) i SD (DVD)
Format obrazu: 16:9
Region: A. DVD: region 1.
Napisy: angielskie
Dyski: 2xBD, 2xDVD
Lista odcinków z wydania:
1. Master Thief vs. Lady Looter
2. .357 Magnum
3. The Lady and the Samurai
4. Vissi D`Arte, Vissi D`Amore
5. Blood-Soaked Triangle
6. Prison of Love
7. Music and Revolution
8. Dying Day
9. Love Wreathed in Steam
10. Ghost Town
11. The Feast of Fools
12. The Woman Called Fujiko Mine (Part 1)
13. The Woman Called Fujiko Mine (Part 2)

IMG_7386_wynik

Mamy tutaj dosyć standardowe wydanie dla tej firmy. Artbox i pudełka typu BD-case z płytami. Nie znaczy to oczywiście, że wypada to źle. Pudełko jest bardzo ładne i zdobi naszą kolekcję. Zapomniałem w sumie wspomnieć, mamy tutaj region USA, więc trzeba mieć odtwarzacz bez blokady regionalnej lub odpowiednie programy.

IMG_7389_wynik

Powyżej okładka pierwszego BD-casu. W każdym jest po jednej płycie BD i DVD. Rozłożona okładka prezentuje całą grafikę. Główna bohaterka tej historii na pierwszym planie oczywiście.
IMG_7390_wynik
Płyty wyglądają podobnie w obu BD-casach, więc sobie darowałem robienie fotek. Wystarczy jedna, by wiedzieć, z czym się to je. To największy mankament tego wydawnictwa, pomijając brak jakiejś książeczki czy innego typu dodatków.

IMG_7391_wynik

Podsumowanie: To bardzo ładne wydanie kultowego powrotu legendarnej serii. Lupin, a przede wszystkim Fujiko, wracają w chwale, by bawić widzów inaczej niż zwykle. Oprócz pełnej humoru oraz dramaturgi serii przygodowej, mamy tutaj niezłą intrygę. Opisywane tutaj wydanie jest ciągle dostępne, ale różnie bywa z cenami. Mamy też wydanie UK, ale niestety trochę kiepsko z jakością. To tyle na dzisiaj, miłego.

[OST CD] Grisaia Original Soundtrack KS

Mam was, znowu bez opóźnień prezentuję kolejny wpis. Trzymamy formę, jak to mówią. Przypominam, że chętnie przyjmę wszelkie sugestie odnośnie do strony. Jakiś brakujących informacji czy nowego typu zapowiedzi. Z nowinek w sumie nie mam nic do ogłoszenia. Wspomnę tylko o nadchodzącym Anime Expo, na którym pewnie pojawią się jakieś zapowiedzi (zaczyna się 5 lipca), oraz informacji, którą dostałem od Kenichi Sonody, czyli założyciela zbiórki na Bean Bandit – nie ma planów na sprzedaż po zakończeniu akcji. Wspomina, że o tym nie myśli i priorytetem dla niego są osoby sponsorujące. Możliwe, że jednak się zmieni zdanie, ale nie mamy pewności. Inna sprawa, że nie bawi mnie płacenie aktualnej ceny za pięć minut. Przejdźmy do opisu.
Dzisiejszym gościem honorowym jest Grisaia Original Soundtrack, czyli ścieżka dźwiękowa do całej serii. Była dostępna w formie addonu podczas zbiórki na trylogię Grisai, o czym w sumie wspominałem dwa dni temu. Soundtrack do tej serii jest świetny i można go słuchać śmiało osobno (bez znajomości tej produkcji czy jej lubienia), dlatego się na niego skusiłem. Przy okazji pewna dygresja, która mi się nasunęła jakiś czas temu. Sporo kolekcjonerów wpada w swego rodzaju pułapkę kupowania gadgetów. Przykładowa osoba tego typu lubi jakiś film, więc kupuje go na BD, potem bierze płyty CD. Jednak nie dlatego, że mu się ten soundtrack podoba – dlatego że jest z jego ulubionej produkcji (nawet go nie słucha). Spotkałem się z takimi ludźmi na forach, czego kompletnie nie rozumiem. Biorę tylko takie, które się bronią same. Zdaje sobie sprawę, że czasem podświadomie coś faworyzuję, ale staram się od tego odciąć. Tak samo jest w przypadku tego soundtracku, który moim zdaniem jest świetny. To tak wspominam przy okazji. Zastanówcie się sami, bo nie ma sensu brać rzeczy, których nie potrzebujecie. Wracając do omawianego przedmiotu. Celowo nie napisałem „pełna ścieżka dźwiękowa”, ponieważ na wersji rocznicowej jest więcej. W tym przypadku są akurat dodane bonusy czy remixy, ale warto o tym wspomnieć. Artwork na omawianą tutaj produkcję został złożony z istniejących (oryginalnie były to trzy kompilacje). Osobiście wolałbym kopię oryginalnej wersji z książeczkami. W przypadku tej kompilacji pojawił się błąd w tytułach – ktoś zapomniał o kilku. Trochę smuci fakt, że nie została wysłana wersja poprawna. Pod względem jakościowym jest bardzo dobrze, a same płyty były tłoczne, co jest zdecydowanie na plus dla Sekai. Takie nośniki są trwalsze. Przejdźmy do opisu szczegółowego.

IMG_7577_wynik

Lista utworów:
CD 1: The Fruit of Grisaia Ending Theme Collection
  1. The Final Fractal (Game Size)
  2. Holograph
  3. HOME
  4. SKIP
  5. The Forest of Doubt
  6. Just Like Today
CD 2: The Fruit of Grisaia Original Soundtrack
  1. Orange Sunshine
  2. After The Rain,The Shining Road
  3. Dog Days
  4. Your Town
  5. The Moon Is Watching
  6. Sky In A Bottle
  7. Rainy Summer Angel
  8. TOY BOX
  9. Shootin’ Cat
  10. Beautiful Place
  11. Everyday Warmth
  12. Flowers In Bloom
  13. Soles Of My Shoes
  14. Want To Smile…
  15. Jumbo Fruit Parfait DX
  16. Colorful Seeds
  17. Code:xxxx
  18. Scab
  19. Deadlock
  20. Jam
  21. Apple Crush
  22. ROCK YOU
  23. Lemon Candy
  24. Strawberry Shower
  25. Grape Drops
  26. In The Air
  27. Days Flow By -Sweet Fruits Memories-
  28. Little Clown
  29. Until The Dawn
  30. To Happy
CD 3: The Labyrinth of Grisaia Original Soundtrack & Theme Song Collection
  1. World End (Instrumental)
  2. Rooftop on a Sunny Day
  3. Gentle Breeze’s Timbre
  4. Tread Upon Home-town Soil
  5. Limply
  6. Sweet Honey Rendevous
  7. Fresh Fruit Soda Mixer
  8. Promised Morning
  9. Together, Walking Side by Side
  10. And the Days Pass…
  11. Fluttering Light
  12. Letter to the Future
  13. End of the Journey
  14. Doll’s Memories
  15. The Lonely Moon
  16. cigar & coffee
  17. naked
  18. Colosseum
  19. the murder
  20. Rapid Fire
  21. Bullet Soul
  22. Phantom Pain
  23. Jack Rose
  24. Straitjacket
  25. Cherry on the pudding
  26. World End
  27. Angel
  28. Crystal Clear
  29. Thanatos of the Genesis
CD 4: The Eden of Grisaia Original Soundtrack
  1. Sway on Wave
  2. Neuro-Link
  3. Brilliance of the Night Sky
  4. The Usual Breakfast
  5. Prison mind
  6. Flowers, Blooming Side by Side
  7. one’s heart
  8. It’s Time to Set Sail
  9. A Brief Moment
  10. Scratch Meal
  11. Heart-warming Operation
  12. If You Walk Along the Back Alley
  13. Drifting Clouds
  14. Gluttonous pelican
  15. Manufacture
  16. Residential Rhapsody
  17. That Hand’s Warmth
  18. Risky thoughts
  19. moment of inertia
  20. Thanatos
  21. Depths of Hell
  22. Slumber of Death
  23. IGNITION
  24. Dancing Bullet
  25. Solid Edge
  26. I Will Arise
  27. Crossing the Wasteland
  28. A Fate to Cling To
  29. BlancAile
  30. Boa Constrictor
  31. Tartarus
  32. Bloody Battle
  33. Fruit that Ripens in Paradise
  34. Rocked by the Roar of the Sea
  35. Connection
  36. By Only Getting Close
  37. Kitten Gone Astray
  38. Kaleidoscope
  39. Unhealable Scars
  40. Tranquility of Your Embrace
  41. Stand by
  42. Tiny Sprout
CD 5: The Eden of Grisaia Theme Song Collection
  1. FISSION
  2. CHOOSE THE WORLD
  3. Ceremony
  4. Eden’s song
  5. BREEZE
IMG_7578_wynik
Sam soundtrack został upakowany w podwójny jevel-case. Wydaje mi się, że istnieje lepsza nazwa na tego typu pudełko, ale jej sobie nie przypomnę. Artwork został złożony na podstawie oryginalnego, co zdecydowanie cieszy. Wydawca jednak mógł się bardziej postarać i dodać książeczkę z wszystkimi okładkami, tekstami czy czymś podobnym. Kolejna wada to niepełna tracklista od jednego dysku. Szczególnie ostatnia wtopa jest łatwa do wyeliminowania lub uniknięcia, co zdecydowanie smuci. Mimo wszystko cieszę się z tego wydawnictwa i je polecam.

IMG_7736_wynik

Pełna tracklista jest widoczna tylko w środku pudełka, co widać powyżej. No prawie, bo kilku tracków brakuje. Brak kompletnej na tylnej części specjalnie nie dziwi, skoro mamy 5 dysków.

IMG_7579_wynik

Część dysków ma okładki z oryginalnych wydań. To na pewno cieszy, szkoda tylko, że bywają powtórzenia.

IMG_7737_wynik

Podsumowanie: To świetny soundtrack od kultowej trylogii VN. Broni się sam i można go traktować jako osobne wydawnictwo. Szczególnie jeśli traktujemy to jako całość, a nie analizujemy pojedyncze dyski z osobna. Aktualnie jest nie do zdobycia w takiej wersji. Można kupować osobne części, jeśli będziemy czatować na ebay czy podobnych serwisach. Istnieje też zapowiedziany box z okazji 10-lecia serii, na którym mamy nawet jego pełną wersję. To chyba najlepsza opcja, jeśli planujemy też nabyć samą VN. To tyle na dzisiaj, miłego.

IMG_7738_wynik

[ANIME BD] Overlord – Blu-ray Ltd Collector’s Edition

Tym razem bez opóźnień prezentuję kolejny wpis. Na początek informacja o przesyłce z KS, jednak pojawiła się już dzisiaj (oraz niespodziewanie jeszcze inna). Opis niebawem. Czekam głównie na jeszcze jedna paczkę, która może pojawić się w tym tygodniu. Potem pewnie będzie brak nowości do przyszłego miesiąca. Bez obaw, mam co opisywać. Czas na nowinki. W sumie wybija mi się tylko jedna, pomijając wznowienie figurki Saber/Souji Okita 1/7 od Aquamarine, a jest nią wydanie w USA (przynajmniej na razie) filmu Metropolis. Jest znany polskim fanom, ponieważ był kiedyś wydany. Jednak tam jest na płycie BD, przy której DVD wygląda wręcz słabo. W dodatku ma świetny artwork. Premiera jesienią. Czas na opis.
Dzisiejszym gościem specjalnym jest limitowane wydanie pierwszego sezonu Overlord od Anime Ltd. Miałem trochę problemów z tym wydawnictwem, ale o tym za chwilę. Pierwotnie ta seria została wydana przez Funimation i tym razem (na szczęście) obyło się bez wpadek z jakością obrazu czy napisów. Dali ciała na innym polu, żebyście sobie nie myśleli. Pociągnęli tu za ciosem swój bardzo kiepski pomysł dawania dodatków w osobnej kopercie, która jest doklejona do pudła. Potem nie wiadomo, co z tym zrobić, a w dodatku często podczas wysyłek wygina się sam główny box. Krótko mówiąc, pomysł jest bardzo kiepski. Wydanie Anime Ltd go nie kopiuje i bardzo dobrze. Wspominałem o problemach z zakupem. Gdy postanowiłem nabyć sobie tę serię, okazało się, że jest wyprzedana. Taki typowy psikus, który mnie zdziwił, bo było to nie aż tak długo po jego premierze. Trafiłem gdzieś na ebay kopię i sobie nabyłem. Wszystko byłoby fajnie, ale paczka gdzieś przepadła. Sprzedawca okazał się w porządku i oddał mi pieniądze (nie miał drugiej kopii). Na szczęście trafiłem jeszcze jakiś egzemplarz na końcu internetu i nabyłem (myślę tutaj o normalnych cenach, a nie jakimś nabijaniu portfela sprzedawcy). W każdym razie szczęśliwie skończyłem ze swoją kopią. Tak zdobyty produkt zawsze bardziej cieszy. Co do samej serii to początkowo nie byłem nią szczególnie zainteresowany, ale się wciągnąłem. Mamy tutaj dosyć popularny ostatnimi czasy motyw gier z pełnym zanurzeniem, jak to mówią w tych tytułach (chodzi o typ gry, w której nakładamy hełm i całym ciałem odczuwamy świat gry, widzimy, czujemy itd.). W przypadku Overlorda jest to mroczny świat, w którym nasz bohater jest tym złym. Nekromantom, który dysponuje brutalną magią i ekipom demonów. Podczas dumania nad swoją gildią, która się rozsypała z braku czasu, czeka na zamknięcie serwera. Gra jednak się nie wylogowuje, a zaczyna „żyć własnym życiem”. Jego kompani, którzy byli NPC, nabierają charakteru oraz otwiera się nowy świat. Czekają tam na niego przygody, które niejednokrotnie wprowadzą w tarapaty. Zachęca tutaj nietypowy bohater i fajny świat. W tym miejscu nie będę tego porównywał z LN występująca na naszym rynku – na to przyjdzie jeszcze czas. Serię ogląda się przyjemnie, jeśli mam być szczery. Najbardziej chyba denerwowała mnie jej długość – 13 odcinków do zdecydowanie za mało dla tego tytułu, ale spokojnie. Drugi sezon już się zakończył, a latem będzie trzeci. Świat się rozrasta. Pod względem jakości obrazu, dźwięku czy napisów jest bardzo dobrze. Wszystko ładnie wygląda i dobrze się czyta. Niby napisy były wzorowane na angielskim przekładzie LN. Cieszą również dodatki na płycie – wszystkie mini odcinki. Przed drugim sezonem pojawiły się filmy kinowe, które skracały pierwszą serię i miały jakieś dodatkowe sceny. Ciekawe, czy się pojawią wraz z premierą drugiego sezonu na płytach. Przejdźmy do detali.

IMG_6606_wynik

Specyfika wydania:
Języki: japoński, angielski
Dźwięk: Dolby TrueHD 2.0 (japoński), Dolby TrueHD 5.1 (angielski)
Rozdzielczość: 1080p HD
Format obrazu: 16:9
Region: B
Napisy: angielskie
Dyski: 2xBD
Lista odcinków z wydania:
1. End and Beginning
2. Floor Guardians
3. Battle of Carne Village
4. Ruler of Death
5. Two Venturers
6. Journey
7. Wise King of Forest
8. Twin Swords of Slashing Death
9. The Dark Warrior
10. True Vampire
11. Confusion and Understanding
12. The Bloody Valkyrie
13. Player vs Non Player Character
Ple Ple Pleiades:
S1. Overd and Beginning
S2. Battle Maids
S3. Cutting Through the Lies with Fists
S4. Two Victims
S5. A Predator`s Heart
S6. Battle Outside of Carne Village
S7. Before the Cannon
S8. Control and Chaos

IMG_6607_wynik

Mamy tutaj dosyć standardowe wydanie Anime Ltd, ale nie można powiedzieć, że wypada kiepsko. Artbox na serię, dwa BD-case z płytami oraz pocztówki z klimatycznymi grafikami. Jak wspominałem, w przeciwieństwie do wydania USA, pocztówki znajdują się w pudełku, co jest zdecydowanie lepszym pomysłem.
IMG_6608_wynik
Okładki od wspomnianych BD-case są utrzymane w podobnym tonie, co okładka boxu, co jest jawnym nawiązaniem do grafik znanych z LN. Wygląda to bardzo klimatycznie.

IMG_6609_wynik

Tutaj tylne części, czyli spisy odcinków oraz dodatków na płytach. Wspomnąłem o mini odcinkach – tzw. teatrzyku. Chwilami zabawny, innym razem żenujący, ale do kompletu trzeba mieć.

IMG_6612_wynik

Na koniec dziewięć wspomnianych pocztówek. Klimat zdecydowanie znany z grafik z LN czy okładki. Mroczny i posępny. Chyba część fanów czegoś takiego oczekiwała w serii. Przeliczyli się.
Podsumowanie: To bardzo ładne wydanie oczekiwanej przez fanów ekranizacji kultowego tytułu. Jedni narzekali na tę ekranizację, inni ją chwalili, czyli prawie tak samo, jak zawsze. Pozostaję w tej drugiej grupie. Może to wynika z faktu, że sięgnąłem po LN później, nie będę nad tym gdybał. Podobało mi się i nie wstydzę się tego. Zdobycie aktualnie tego wydania w dobrej cenie stanowi nie lada problem. Przeczesujcie aukcje lub decydujcie się na wersję standardową. Wybór należy do was. To tyle na dzisiaj, miłego.

IMG_6610_wynik

[VISUAL NOVEL] Grisaia no Kajitsu Limited KS Edition (The Fruit of Grisaia)

Z pewnych przyczyn ode mnie trochę niezależnych nie było wczoraj wpisu. Szkoda, bo chciałem się pochwalić, że poprawiłem wszystkie stare notki. Tak, dokonało się. Wspominałem ostatnio, że paczka do mnie dojdzie w poniedziałek? No to się gdzieś zatrzymała. Dzisiaj natomiast w końcu zamówiłem jedno z moich ulubionych anime. W dodatku w pięknym pudle. Będzie się działo. Niestety niby mam się go spodziewać na początku lipca, ale nie będę miał jakichś kosztów dodatkowych. Coś za coś. Czas na nowinki. Wczoraj Sentai zapowiedziało box serii K-On. Jest to dosyć niespodziewanych ruch, ponieważ seria dawno temu została wydana w całości. Zachęcić do zakupu ma szereg dodatków, których w standardowych wydaniach nie było. Czytałem gdzieś info o kuponie obniżającym cenę dla posiadaczy nośników standardowych. Co z tego wyniknie, zobaczymy. Cena na razie nieznana. Trwają aktualnie jakieś targi gier (chyba E3), zostało tam zapowiedziane Tales of Vesperia: Definitive Edition na PC i konsole. Może kogoś zainteresuje. Przejdźmy do opisu.
Dzisiejszym gościem honorowym jest Visual Novel The Fruit of Grisaia pochodząca ze zbiórki KS. Jest to dosyć stary egzemplarz z mojej kolekcji, ale bez przesady. Postanowiłem go przybliżyć z kilku powodów, z czego najważniejszym jest (po bardzo długim czasie dodajmy) tłumaczenia, produkcji i wysyłania kompletnej trylogii. Dokładnie, po wielu miesiącach przesuwania daty premiery w końcu się wszyscy doczekali. Też czekam na swoją paczkę. Postanowiłem jednak ten pakiet podzielić (a konkretnie jego opis), bo trochę dużo tego jest. Pozycja ta ugruntowała mnie w przekonaniu, że Front Wing ma talent do świetnych historii. Myślę tu jednakowo pod względem fabularnym, postaci, rysunków, muzyki czy wyborów skończywszy (nie zapominając o scenach spod znaku +18, których może nie jestem wielbicielem, ale tutaj na pewno są wykonane bardzo dobrze). Historia rozgrywa się w pewnej specyficznej placówce edukacyjnej… Akademia Mihama, bo on niej mowa, która powstała, by wychowywać uczniów nieumiejących znaleźć dla siebie miejsca w świecie, tak naprawdę jest niczym ogród i więzienie w jednym, zbudowane, by przechowywać jabłka, które spadły zbyt daleko od jabłoni. Jakiekolwiek jednak cele przyświecały założeniu tejże szkoły, na razie służy za dom dla piątki dziewcząt – każda z nich ma natomiast swoje powody, dla których się tutaj przeniosła. W zależności od tego, jak na to spojrzeć, czy traktując to za wadę czy zaletę, bohaterki prowadzą jałowe, acz spokojne i komfortowe życie za murami Mihamy. Ich z góry określony rytm dnia zostaje jednak zaburzony, gdy do szkoły przybywa pierwszy uczeń-chłopak (czyli ty „graczu”… Znaczy się, czytelniku) – wręcz niedorzecznie trudny w zrozumieniu Yuuji Kazami. Czy okaże się elementem, który dziewczyny potrzebowały, by ponownie wziąć się w garść i wreszcie zrobić coś ze swoim życiem? Czy może ich ciężka w udźwignięciu przeszłość okaże się dla nich przeszkodą nie do pokonania? No i kim właściwie jest Yuuji? Nie można bowiem odrzucić możliwości, iż to właśnie on niesie ze sobą najcięższe brzemię spośród wszystkich uczniów Akademii Mihama… To tak tytułem wstępu. Jak to visual novel bywa, mamy tutaj wybory, które są dosyć liczne, ale pierwsze pojawiają się po długim czasie. Historia jest ciekawa, a przy tym nieco nietypowa, ponieważ potrafi poruszać dosyć poważne tematy i zadawać, jak to się mówi, pytania egzystencjalne. Co jest po śmierci? Czy śmierć jest końcem wszystkiego? To tylko ułamek treści, którą serwuje nam ten tytuł (są jeszcze przykładowo: eutanazja, przestępstwa na tle seksualnym popełniane na nieletnich, samobójstwa, opieka nad zwierzętami, wychowanie dzieci itd.). Do tego mamy masę humoru, który wręcz wylewa się z ekranu. Główne skrzypce w tej dziedzinie gra blond-włosa Michiru, która niejednokrotnie rozbawiła mnie do łez. Ostatnia kwestia, skoro już i tak się rozgadałem na tematy mniej istotne, to cenzura. W wydaniu pudełkowym (oraz na Steam) otrzymujemy wersję ocenzurowaną. W przypadku tego tytułu to wycięcie jakiś 20% całej gry, co jest zwyczajnie mało poważne. O ile jego brak na Steam mogę zrozumieć, o tyle na płycie już mniej. Trzeba jednak pamiętać, że podczas kampanii Sekai prawie wyleciało za próbę udostępnienia takich treści. Od tamtej pory sporo się zmieniło i obecnie wyglądałoby pewnie wszystko zupełnie inaczej. Sam dostałem po znajomości wersję +18 w wersji cyfrowej. Wszystko fajnie, ale po latach dwóch wydawca Front Wing ogłosił wydanie kompletnego boxu Grisai – początkowo po angielsku, by potem został za sponsorowany podczas kampanii KS. Wygląda lepiej, ma więcej dodatków fizycznych (i w lepszej jakości), na płytach wersje +18, wszystkie dodatkowe DLC. Słowem, wielu czuło się oszukanych. Co ja zrobiłem? Dowiecie się w swoim czasie. Zapomniałem wspomnieć o pewnej istotnej kwestii – do długa pozycja, więc na tym polu też twórcy się postarali.
IMG_7571_wynik
Specyfika wydania:
Język: japoński
Napisy: angielski
Platforma: Steam, drm-free
Liczba płyt: 1 DVD
Dodatki: artbox na całą serię
IMG_7572_wynik
Nie będę się tutaj rozwijał na temat tego, co udało się ufundować podczas kampanii, ponieważ lepiej to będzie pasowało przy części drugiej tego opisu – do kolejnych części tej serii. Wraz z pierwszą był wysyłany box oraz tzw. addony – dokupywane skarby. Sam brałem soundtrack do całej serii, który opiszę osobno niebawem. Początkowo był inny box na serię, ale pod wpływem fanów( i moją sugestią) pojawił się powyżej prezentowany. Pierwszy (tzw. szkolna edycja) był przygotowany na podstawie przewodniej grafiki od tej kampanii. Moim zdaniem wypadał słabo, więc zaproponowałem powyższy, który pochodzi od oryginalnego pudła na serię. Zawsze lepiej pasują oryginalne grafiki, nieprawdaż?
IMG_7573_wynik
W środku mamy pierwsze DVD w standardowym pudełku typu DVD-case z The Fruit of Grisaia, czyli pierwszą częścią trylogii. Odpowiada oryginalnej okładce od tej produkcji. Wypada całkiem przyjemnie, co tu dużo gadać.
IMG_7574_wynik
Tylna część tylko trochę różni się od oryginalnej, więc nie mamy co żałować. W środku natomiast mamy płytę. Nadruk pochodzi od okładki. Niby tak było w oryginale, ale nie będę ukrywał, że mogli się bardziej postarać. To tyle. Mało, prawda? Brak jakichś książeczek z instrukcjami, artbooków itd. Szkoda, naprawdę szkoda, bo ta seria wręcz obfituje we wszelkiego rodzaju arty, które by się chciało mieć. Tego tutaj brakuje, a jest w edycji rocznicowej.
IMG_7575_wynik
Podsumowanie: To świetna produkcja z gatunku VN, która urzeka historią. Czasem chwyta za serce, innym razem rozbawia do łez, by doprowadzić do zadumy ostatecznie (nie zapominając o scenach spod znaku +18, które na pewno wzbudzą jeszcze inne emocje). Nie ukrywam, że jestem jej fanem, ale nie wzięło się to bez powodu. Co ciekawe, historia tutaj przedstawiona nie jest jakaś bardzo wybitna. Gdybym ja zaczął streszczać, nie wydawałoby się, że jest coś bardzo specjalnego. Kluczem są dialogi i sposób prowadzenia tej opowieści (oraz muzyka i kreska). Wersja fizyczna pozostaje obiektem kultu, który był dostępny tylko na kampanii, a teraz sprzedawany jest za wysokie sumy. Możliwe jest zdobycie boxu rocznicowego, który jest drogi, ale bardzo bajerancki. Podczas akcji sponsoringu był sprzedawany taniej, ale lepszych opcji nie macie, jeśli chcecie zdobyć to cacko. To tyle na dzisiaj, miłego.

IMG_7576_wynik