[ANIME BD] Makoto Shinkai ‚The Place Promised In Our Early Days’ + ‚Voices Of A Distant Star’ – Collector’s Edition

Ponownie nastąpiło opóźnienie. Kiedy już wpadnę w jakiś tryb dodawania wpisów, musi się pojawić jakaś niedogodność, która popsuje mój plan stałej aktywności. Co zrobić, tak to już jest. Jedyną nowinką, jaką dla was mam, jest moja niespodziewana paczka z KS. Pochwalę się nabytkiem na dniach. A, w sumie jest jeszcze jeden nius. Anime Ltd zapowiedziało wydanie serii Rokka na koniec maja. Serię już mam w super jakości, której pewnie tutaj nie uraczymy (już sama liczba płyt daje do myślenia), ale niejednego może to zainteresować. Przejdźmy do opisu.
Dzisiejszym gościem honorowym jest limitowany box od Anime Ltd do dwóch filmów Makoto Shinkaia (właściwie to trzech, ale o tym za chwilę), a konkretnie „The Place Promised In Our Early Days” i „Voices Of A Distant Star”. Drugi z wymienionych został wydany w naszym kraju przez wydawnictwo Anime Eden. Nie widziałem, ale podejrzewam, że jakościowo jest podobnie/tak samo. Sama produkcja jest dosyć ciekawa, ale trwa tylko koło 25 minutek, więc fajnie wypada jako dodatek (podobny motyw różnego przepływu czasu, jaki można znać z filmu Interstellar). Występuje tylko na płycie DVD, ponieważ remasteru się nie doczekała. Anime Ltd wrzuciło ja też na BD, bo zostało miejsce (ale w jakości identycznej z pierwszym nośnikiem). Opisywany tutaj box jest aktualnie bardzo trudny do zdobycia, by nie pisać bardziej pesymistycznych słów. Sam kupiłem go w ostatnim momencie, gdy trafiłem na jakimś zagranicznym sklepie. Szkoda, bo był dosyć tani, a prezentuje się świetnie w kolekcji. Nabywałem go głównie dla „The Place Promised In Our Early Days”, co jest raczej sprawą oczywistą. Bardzo lubię ten film ze względu na grę świateł, klimat i ogólną tajemniczość. Wprawdzie od razu widać, że Makoto gubi się w tej produkcji. Jest strasznie zagmatwana, by nie pisać o jej sztucznym udziwnianiu. Mamy tutaj typowy dla niego motyw rozłąki (lub miłości, której nie rozdzieli czas/przestrzeń itd.), który się pojawia chyba we wszystkich produkcjach (w bardziej lub mniej widoczny sposób). Samo wydanie ma bardzo przyzwoitą jakość oraz przyjemne napisy. Jeśli już o tym mowa, z jego powstaniem jest związana pewna historia. Został zapowiedziany bardzo dawno temu i pojawiły się pre-ordery za śmieszną cenę. Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie fakt, że wydawca zmienił po zapowiedzi sposób wydania. Ostatecznie to był box, a nie BD-case z płytą. Szczęśliwi ci, którzy zamówili, bo im nikt nie anulował i za śmieszną cenę nabyli. Wspomniałem na początku, że mamy tutaj tak właściwie trzy produkcje. Na płycie został umieszczony również tzw. „short movie” o tytule „She and Her Cat”. Całkiem miło ze strony wydawcy. Dobra, przejdźmy do detali.

DSCF5904

Specyfika wydania:
Języki: japoński, angielski
Dźwięk: The Place Promised in Our Early Days: DTS MA 5.1 & LPCM 2.0 [japoński], DTS MA 5.1 & LPCM 2.0 [angielski], Voices of a Distant Star: Dolby Digital 5.1 & LPCM 2.0 [japoński], DTS MA 5.1 & LPCM 2.0 [angielski]
Rozdzielczość: 1080p HD (BD), SD (DVD)
Format obrazu: 16:9 (BD), 4:3 (DVD)
Region: B (płyta BD), 2 (DVD)
Napisy: angielskie
Dyski: 1xBD + 2xDVD

DSCF5905

Mamy tutaj wydanie typu box z obwolutą, które nie powinno dziwić w przypadku Anime Ltd. Po jej ściągnięciu ukazuje nam się wspomniane pudełko, które na przedniej części ukazuje okładkę od „The Place Promised in Our Early Days’ a na tylnej od „Voices of a Distant Star”.

DSCF5906

Po wyciągnięciu mamy dwa pudełka typu BD-case z płytami oraz książeczkę. W sumie nie jest tak bardzo standardowo, bo zazwyczaj wydają digipacki.

DSCF5907

W pierwszym opakowaniu mamy płytę BD i DVD od dłuższego filmu (mimo że na BD zmieściła się również reszta produkcji), a w drugim 25-minutowy film. Wspomniana książeczka to 32 strony pełne grafik, opisów postaci czy powstawania filmu. Wszystko na świetnej jakości papierze, co skłania do przeczytania (może nawet lepiej przed filmem, by go lepiej zrozumieć).

Podsumowanie: To świetne wydanie słynnego filmu autora, o którym zdecydowanie bardzo dużo się mówi za sprawą jego ostatniej produkcji. Warto poznać jego początki. Samo wydanie jest aktualnie prawie niemożliwe do kupienia, ale wydawca zapowiedział wydanie standardowe, które ma się niebawem pojawić. Jest to niewątpliwe dobra okazja, by uzupełnić kolekcję. To tyle na dzisiaj, miłego.

DSCF5908

Reklamy

[GRA] Final Fantasy XV: Windows Edition

Kolejny dzień, kolejny wpis. Trzymamy formę. Tak, wiem, jeden dzień wypadł. Wypadek przy pracy. Wczoraj narobiłem pełno fotek, więc mam co recenzować. Dzisiaj jedna z takich lekko nowszych rzeczy właśnie trafiła do wpisu. Chociaż miałem ją opisywać nieco wcześniej. Zanim jednak do tego przejdziemy, jakieś nowinki. Wczoraj Anime Ltd potwierdziło swoją wcześniejszą zapowiedź wydania serii Lupin the Third Part IV: The Italian Adventure. Box z kompletną produkcją ma mieć premierę pod koniec maja. Wydawca wspomniał, że nie będzie to wydanie zawierać dubbingu angielskiego. Pojawi się nieco później w wydaniu standardowym. Ten, kto kupi na ich sklepie wydanie limitowane, dostanie sporą zniżkę na edycję standardową. Wszystko fajnie, ale mnie dubbing angielski nie interesuje, a seria już owszem. Dlatego prędzej sięgnę po to wydanie w miejscu, gdzie wyjdzie taniej z wysyłką. Kończmy ten przydługi wstęp i przejdźmy do recenzji.
Dzisiejszym gościem honorowym jest gra na PC „Final Fantasy XV: Windows Edition”. Najnowsza odsłona serii na komputery osobiste pojawiła się prawie dwa lata po konsolowej. Trzeba jednak przyznać, że nie był to czas zmarnowany. Port jest kapitalny. Wygląda ślicznie, działa bardzo płynnie, zawiera wszystkie DLC. Wspomniany pakiet kupiłem na premierę, a jeśli mam być bardziej precyzyjny, zamówiłem go w pre-orderze. Kupowanie gier w obecnych czasach w pre-orderze (to raczej z zeznań znajomego, bo sam już prawie nie gram. VN się nie liczy) jest stratą pieniędzy. Dlaczego? Na premierę większość tytułów trafia trochę niedorobionych, więc fani czekają na patche, by bez przeszkód delektować się rozgrywką. Dodatkowo większość produkcji szybko tanieje, więc po kilku miesiącach możemy kupić dany tytuł o 30-40% taniej. Czasem szybciej. Szybka kalkulacja pokazuje, że przeceniona gra działa również lepiej, bo trzeba poczekać na poprawki. Jednak w przypadku omawianego tutaj tytułu jest inaczej. Czemu? Wydawca od dawna skąpi w wydania fizyczne na PC, a w szczególności nasi dystrybutorzy. Dowiedziałem się tego przy Nier: Automata, które ledwo trafiłem w sensownej cenie. Dlatego nie chciałem ponownie popełnić tego samego błędu, więc szybko nabyłem tę produkcję. Chciałem ją mieć w swojej kolekcji, ponieważ jakiś czas temu wkręciłem się trochę w tę serię, a najnowsza odsłona ma ułatwioną, bardziej dynamiczną i efektowną walkę, co pozwala łatwiej się wciągnąć. Wbrew pozorom nie jest to zła część na rozpoczęcie naszej przygody z tym tytułem. Większość pozycji z tej serii nie jest bezpośrednimi kontynuacjami (z drobnymi wyjątkami, które łatwo rozpoznać), więc można zaczynać w dowolnym miejscu. W przypadku XV części jedynie polecam obejrzeć film (znany u nas pod tytułem „Final Fantasy XV: Gwardia Królewska”) przed rozgrywką, który jest prologiem gry. Zwyczajnie ułatwia zorientowanie się w sytuacji. Gra pozwala wybrać głosy oryginalne i angielskie napisy (brak PL mnie szczególnie nie dziwi, bo gry tego typu nie są w naszym kraju szczególnie popularne, a dialogów czy opisów jest tutaj sporo). Sama produkcja jest dostępna na platformie Steam. Gdyby ktoś się zastanawiał, czy się produkcja spodoba lub, czy jego sprzęt ją udźwignie. Twórcy wyszli nam naprzeciw i wydali wersję DEMO oraz benchmark, oceniający potencjał naszego sprzętu. Przejdźmy w końcu do detali.

DSCF6522

Specyfika wydania:
Język: japoński
Napisy: angielski
Platforma: steam
Liczba płyt: 1 DVD
Dodatki: ulotka, dwustronna okładka

DSCF6523

Mamy tutaj klasyczne wydanie gry, czyli DVD-case z jedną płytą, parę ulotek i to wszystko. Aha, zapomniałbym, dwustronna okładka. Na płycie znajduje się tylko fragment całości, bo jakieś 7GB z 90 GB. Tak, bez ściemy. Mowa tutaj o wersji bez 4K, bo taka już prawie 150GB waży. Nie mam sprzętu, by taka odpalić, więc nie musiałem się męczyć przy swoim niezbyt szybkim łączu. Ktoś by powiedział, że nie warto itd. Niby tak, ale to FF XV, słynna pozycja i jej unikatowość dodatkowo zachęca kolekcjonerów. Taka standardowa edycja jest trudniej dostępna niż niejedna kolekcjonerka. Paradoks, ale tak to wygląda.

DSCF6524

Podsumowanie: Kultowa seria powraca w najnowszej odsłonie, na którą czekano lata. Podczas długotrwałego procesu produkcji nastąpiło wiele zmian. Część fanów produkt ostateczny lekko rozczarował, innych oczarował. Jestem zadowolony, jeśli mam być szczery. Całości nie przeszedłem, bo nie mam czasu na długo godzinne rozgrywki (lub by być bardziej precyzyjnym, rozkładam czas na różne rzeczy), ale już mogę powiedzieć, że jest przyjemnie. Tak, produkcje tego typu do krótkich nie należą. Wersja pudełkowa aktualnie do kupienia jest prawie niemożliwa (pomijając oficjalny sklep z raczej wysoką ceną, ale jeśli kogoś to nie odstrasza… Klik), więc raczej musicie się ograniczyć do cyfrowej lub konsolowej. To tyle na dzisiaj, miłego.

[ANIME BD] Persona 4 The Animation Collector’s Edition

Niestety wczoraj nie dałem rady zrobić wpisu. Miałem trochę roboty, a później stanąłem przed wyborem jego redakcji lub oglądnięciem sobie czegoś przed snem. Chyba wiecie, co wygrało? Z takich nowinek to Funimation ogłosiło parę wydań na najbliższe miesiące. Pod znakiem zapytania pozostaje jakość video, ale pozycje całkiem ciekawe. Wspomnieć można na przykład o Space Battleship Yamato 2199 na BD czy Twin Star Exorcists. Chętnie przygarnę taki zestaw. To chyba tyle, jeśli chodzi o nowinki, przejdźmy do recenzji.
Dzisiejszym gościem honorowym jest box Persona 4 The Animation Collector’s Edition od Sentai. Jest to kompletna seria na obu formatach (BD i DVD). Mam to cacko od dawna w sumie, ale nie było okazji się pochwalić. W końcu zrobiłem fotki i postanowiłem zrecenzować. Pamiętam, że bardzo szybko zanikł ten box na wielu sklepach. Było to związane z dosyć masowym kupowaniem go przez fanów z Japonii. Cena była pewnie dla nich niska, a prezentował się świetnie (nie wspominając o bardzo dobrej jakości obrazu). Co ciekawe to jedna z pierwszych pozycji tego typu od Sentai. Teraz to się wydaje może śmieszne, bo mają ich całkiem sporo, ale to odległe czasy (no, bez przesady, parę lat). W każdym razie szybko ten pakiet przepadł. Udało mi się go kupić po fajnej cenie na amazon.ca, więc jakoś wypadłem z tej batalii zwycięsko. Wprawdzie później pojawiło się jeszcze parę kopii na sklepach, więc gdybym poczekał, też bym miał. Nie ma co gdybać, bo trafił się w fajnej cenie, a paczki z amazon.ca dochodzą do nas zwykle szybciej niż z innych sklepów zza oceanu. Samej serii chyba nie ma po co nikomu przedstawiać. Ostatnimi czasy ponownie stała się popularna za sprawą nowej gry i jej adaptacji. Zapowiada się, że będzie smakowicie. Prawa do niej zdobył Aniplex, więc pewnie od nich pojawią się wydania, ale zdobyło też Anime Ltd (co mnie cieszy). Ciągle jeszcze nie zdobyłem czterech filmów kinowych z serii, więc będę musiał to nadrobić. Co do wydania, jak wspominałem, jakość obrazu jest bardzo dobra. Do tego dochodzą bardzo przyjemne napisy, więc wydanie jest godne polecenia. Przejdźmy do detali.

DSCF6132

Specyfika wydania:
Języki: japoński, angielski, hiszpański
Dźwięk: DTS-HD MA 2.0 (japoński), DTS-HD MA 2.0 (angielski)
Rozdzielczość: 1080p HD (BD) i SD (DVD)
Format obrazu: 16:9
Region: Geo-locked dla USA dla płyt BD. Płyty DVD: region 1.
Napisy: angielskie
Dyski: 4xBD i 6xDVD

DSCF6133

Jak to w przypadku wydań kolekcjonerskich od Sentai bywa, mamy tutaj twardy box. Prezentują się na nim znane grafiki z plakatów promocyjnych i moim zdaniem wypadają świetnie (te same były na japońskim wydaniu). W środku mamy płyty BD i DVD, przypinki, karty, serwetkę/chusteczkę. Trochę tego jest i wszystko klimatyczne.

DSCF6134

Po otworzeniu (wyciągnięciu elementów) mamy standardowo dwa opakowania na płyty (od różnych formatów) oraz pudełko z dodatkami fizycznymi. Wszystko z ładnymi grafikami.

DSCF6135

Płyt jest naprawdę sporo. Cztery BD i 6 DVD, robi wrażenie. Wszystkie z różnymi grafikami. Aha, standardowo płyty BD damy radę odtworzyć na naszym sprzęcie po ustawieniu regionu jako USA, ale blokady płyt DVD już tak łatwo nie obejdziemy. Gdyby ktoś chciał oglądać. W pudełku z dodatkami mamy karty tarota (bezpośrednie nawiązanie do odcinków), jakąś chusteczkę z logiem serii, przypinki oraz parę naklejek. Całkiem fajnie, ale brakuje tu jawnie jakiegoś artbooku, nie wspominając o soundtracku. Szkoda, ale nie narzekam.

DSCF6136

Podsumowanie: To świetne wydanie kultowej serii, które prezentuje się świetnie w kolekcji. Aktualnie jest bardzo trudny do zdobycia, więc musicie liczyć na szczęście lub sypnąć gotówką. Inna opcja to wydanie standardowe, które można złapać w bardzo przyjemnej cenie. Istnieje też wydanie z boxem od Madman, ale podobno kiepskie jakościowo. To tyle na dzisiaj, miłego.

[KSIĄŻKA] The Erotic Anime Movie Guide

Zdecydowanie fartem udało się jeszcze dzisiaj ten wpis zrobić, ale opóźnienie wynikało z mojego lenistwa. Jakoś ta dzisiejsza pogoda chyba tak na mnie wpłynęła. Chyba nie mam dla was żadnych niusów, więc przejdźmy do opisu.
Dzisiejszym gościem honorowym jest nietypowa książka „The Erotic Anime Movie Guide” od Jonathana Clemensa i Helen McCarthy. Kupiłem ją przypadkiem w sumie, bo trafiłem jakąś aukcję, gdzie wychodziło po chyba mniej niż 10zł z wysyłką. Tylko brać, jak to mówią. Książka, mimo dosyć jednoznacznej okładki i tytułu, nie skupia się tylko na seriach popularnie nazywanych „hentajami”. Mamy tutaj też opisy produkcji o zabarwieniu erotycznym lub nawet takich, które były tylko tak nazywane z jakiegoś tam powodu (np. fanserwisu lub dwuznacznych scen, a czasem wybrane z powodu jakiejś cenzury na tym polu). Książka nie jest długa, dosyć bogato ilustrowana (czarno-białe obrazki), ale ma pewne wady. Chociaż to może złe słowo, koncentruje się w sporej części na temacie, który mnie tak nie interesuje. Czyli opisami, czemu dana seria była określana erotyką, jakiś restrykcjach w kraju, gdzie była puszczana itd. Osobiście wolałbym, żeby twórcy poświęcili więcej miejsca opisom klasyków tego gatunku. Jakimś seriom, które się czymś wybiły itd. Wprawdzie takie informacje też można tu znaleźć, ale są bardziej podawane przypadkiem. Brakuje też rankingu jakiegoś lub ocen. Mimo wszystko pozycja jest zgrabnie napisana, sporo znanych serii tutaj uraczymy (ale starszych, bo to nie pierwszej świeżości książka). Przejdźmy do detali.

DSCF6454

Specyfika wydania:
Liczba stron: 192
Oprawa: miękka

DSCF6455

Podsumowanie: To ciekawa pozycja dla wielbicieli tego gatunki. Słynni autorzy zapewniają lekturę wyższych lotów, ale pozycja ma swoje lata. Przydałby się jakiś update, bo ma prawie 20 na karku. Można ją trafić za śmieszne kwoty, ale raczej tylko używaną. Jeśli znacie klasyki tego gatunku lub poszukujecie jakichś z tamtych lat, może was zainteresować. W końcu są tu opisywane najlepsze lata (przynajmniej dla mnie) serii spod znaku +18, w których bardziej liczyła się fabuła. Wiadome sceny były dodatkiem, na który się czekało. To tyle na dzisiaj, miłego.
Aha, obrazek główny to taki żarcik z mojej strony. Tej pozycji tutaj nie ma, bo jest nowsza od tej książki. W innym wypadku na pewno by się znalazła.

[ANIME BD] Gurren Lagann – Ultimate Edition

Muszę się pochwalić, że dzisiaj udało mi się wylicytować pewną serię na ebay, która niespodziewanie szybko zanikła i stała się białym krukiem. Trafiała się bardzo rzadko i w kosmicznych cenach. Jednak cierpliwi zostaną wynagrodzeni, zdobyłem swoją kopię w fajnej cenie i super stanie (przynajmniej tak było według opisu). Oczywiście fotki będą, gdy dostanę pakiet. Ostatnio się tak zastanawiam, czy nie pisać tutaj swoich przemyśleń na temat ostatnio oglądanych serii, ale chyba w ten sposób zmieniłbym trochę ten blog. Może o takich wstawkach pomyślimy, gdy nie będę miał co opisywać. Ale do tego daleka droga. Zaczynajmy więc…
Dzisiejszym gościem honorowym jest kolekcja w wersji ultimate od Anime Ltd serii Gurren Lagann. Kiedyś już wspominałem w sumie, ale przypomnę, że edycje tego typu od AL są dla ważnych serii (lub zwyczajnie popularnych), do których wydawnictwo ma dużo materiałów promocyjnych. Niewątpliwie ta seria do takich należy. Mimo że kupowałem to wydawnictwo szmat czasu temu i dziwie się sam sobie, że dopiero teraz je opisuję, zdobyłem je w ostatniej chwili (lub nawet później). Jak to możliwe? Już wam tłumaczę. Gdy się dowiedziałem o tym cacku, było już wyprzedane. No, może trochę przesadziłem. Występowało tylko w kosmicznych cenach, których dawać za tę serię nie chciałem. Mam jakieś swoje kulty, które biorę prawie w stylu „cena nie gra roli”, ale nie w tym przypadku. Co nie zmienia faktu, że serie mieć chciałem, a w tamtym okresie chyba nawet nie istniała wersja standardowa. Wtedy się dowiedziałem, że występuje ten sam box w wersji francuskiej od Anime Ltd. Rożnica polegała tylko na napisach po francusku na obwolucie. W dodatku na ten pakiet była akurat promocja na amazonie.fr (chyba -60%), więc czym prędzej kupiłem. Było trochę problemów, bo box przyszedł uszkodzony i musiałem wymieniać, ale ostatecznie się udało. Z samym wydawnictwem również miało problemy Anime Ltd. Wymieniali digipacki, bo tacki były źle przyklejone, płyty u części kupujących miały pewne glicze obrazu itd. (czasem co ciekawe wynikało to z materiałów, które dostali). Może wyjaśnię, co ten pakiet zawiera. Tak więc… wszystko. Mamy tu pełną serię, filmy kinowe, OAV, jakieś mini odcinki, klipy muzyczne. Pod względem napisów jest bardzo dobrze. Jakość obrazu (myślę tu o wersji poprawionej, bo tamte wpadki to jakiś fail był) jest bardzo okej. Widziałem porównanie z wersją od Aniplexu i wypada minimalnie gorzej. Czasem właściwie jest to samo, a czasem lekko wyblaknięte kolory. Pamiętajmy jednak, że to widzimy, gdy się wpatrujemy w dwa obrazki, a podczas ruchu, z odległości. Chyba wiecie, co mam na myśli. Przejdźmy do konkretów, bo opis zrobił się bardzo długi.

DSCF5875

Specyfika wydania:
Języki: japoński, angielski
Dźwięk: LPCM 2.0 japoński, DTS MA 5.1 angielski, LPCM 2.0 francuski
Rozdzielczość: 1080p HD
Format obrazu: 16:9
Region: B
Napisy: angielskie i francuskie
Dyski: 6xBD

DSCF5876

Jak wspomniałem wcześniej, mamy tutaj obwolutę. W moim przypadku ma na tylnej części napisy po francusku. Na tym się kończą różnicę z wydaniem UK.

DSCF5877

Po ściągnięciu obwoluty widzimy sztywny box. Prezentuje grafikę, która była oryginalnie w rocznicowym wydaniu na nośnikach BD tej serii w wersji japońskiej. Wygląda świetnie.

DSCF5878

W środku znajdziemy digipack z płytami oraz książeczkę w twardej oprawie. Prawie bym zapomniał, edycja ma trochę większe wymiary od zwykłego wydania BD. Tak samo, jak np. Full Metal Panic!

DSCF5881

Odwrócony digipack prezentuje grafiki znane z edycji japońskiej. Zostały przygotowane z okazji rocznicowego wydania. Płyt w wydawnictwie jest sześć i mają region europejski.

DSCF5883

Wspomniany artbook w twardej oprawie. Ponad 100 stron grafik, szkiców postaci czy mechów. Jest co oglądać.

DSCF5886

Przykładowa fotka prezentująca grafikę z artbooku. W tym przypadku Yoko.

DSCF5887

Jak wspominałem, pomijając postaci, mamy też tutaj szkice mechów, które w tej serii było dosyć specyficzne. Był to numerowany box, więc dostałem dodatkowo grafikę z numerem. W moim przypadku to 392.

DSCF5888

Podsumowanie: To świetny box kultowej serii. Jest opasły w dodatki zarówno na płytach, jak i piękny artbook. Ładnie wygląda na półce i jest świetnym dodatkiem w kolekcji. Aktualnie bardzo trudno dostępny. Była też edycja specjalna z boxem, ale szybko się wyprzedała. Mamy jeszcze wydania standard. Jeśli komuś zależy na najlepszej jakości, może się wybrać po wydanie Aniplexu, ale tutaj koszta są raczej spore (chociaż suma za wydanie ultimate aktualnie pewnie będzie podobna). To tyle na dzisiaj, miłego.

DSCF5889

[WINYL] Kalafina: far on the water

Jakoś dałem radę zrobić dzisiaj wpis. Były pewne obawy, ponieważ trochę obowiązków musiałem dopełnić, ale wyszedłem z wszystkiego zwycięsko. Zastawiam się, czy mógłbym was uraczyć jakimiś niusami, ale tylko jedno mi przychodzi do głowy. Wczoraj późnym popołudniem wystartował pre-order dla steelbooka Mary and the Witch’s Flower. Cena dosyć atrakcyjna, a to przecież Ghibli. No dobra, pod inną nazwą, ale co to zmienia? Moim zdaniem warto się zainteresować. A tymczasem przejdźmy do głównej części tego wpisu.
Dzisiaj coś lekko starszego, ale nigdy nie zagościł tutaj unboxing. Naszym gościem honorowym jest ostatni album studyjny grupy Kalafina, a konkretnie far on the water na płycie winylowej. Tak dokładniej to jedyny, który się na tym nośniku ukazał. Bardzo bym chciał przeczytać nius o reedycji reszty, ale chyba jest to bardzo pobożne życzenie. Pierwszy album jest moim ulubionym, ale opisywany tutaj chyba bym postawił na drugim miejscu. Jest zwyczajnie świetny, a na tym nośniku prezentuje się idealnie. Z takich kawałków, które można znać, jest tutaj opening do Aldnoah.Zero, dwa endingi od Fate/stay night: Unlimited Blade Works oraz drugi ending z The Heroic Legend of Arslan. Do tego dochodzi oczywiście masę innych świetnych kawałków. Przytoczę np. identify (w sumie rockowy kawałek) czy monochrome (gdzie jest fenomenalnie wpleciony akordeon). Pod względem jakościowym jest to pierwsza klasa. Wszystko brzmi bardzo czysto, płyty nie są wygięte (to pewnie też zasługa sztywnej okładki) i nie ma wciskania tracków. Ewentualnie można sobie umyć płyty, bo niestety nie wysyłają nam ich z tej pozycji w najlepszego typu foli zabezpieczającej. Polecam sobie wymienić. Swoją kopię trafiłem w jakiejś promocji i z darmową wysyłką na http://www.yesasia.com. Bardzo mnie to ucieszyło, bo album jest coraz ciężej dostępny, a jego cena rośnie. Przejdźmy może do jakichś detali.

DSCF6382

Lista utworów:
  1. „into the water”
  2. „monochrome”
  3. „Gogatsu no Mahou (五月の魔法 Magic of May)”
  4. „ring your bell”
  5. „Usumurasaki (うすむらさき lilac)”
  6. „identify”
  7. „Hokage (灯影 flicker of light)”
  8. „One Light”
  9. „Musunde Hiraku (むすんでひらく opening signed)”
  10. „heavenly blue”
  11. „Sora-iro no Isu (空色の椅子 sky-blue chair)”
  12. „believe”
  13. „far on the water”

DSCF6383

Mamy tutaj wydanie typu gatefold z uwagi na dwie płyty. W sumie nie zawsze tak bywa, co mnie zawsze denerwuje. Dwa nośniki wręcz proszą się o takie opakowanie. Tutaj autorzy postąpili słusznie. Sama okładka, jak to w wydaniach japońskich bywa, jest sztywna i zapakowana w folię zabezpieczającą, na którą naklejono stickery (naklejki, gdyby ktoś nie wiedział). Do tego dochodzą dwie płyty w kolorze czarnym oraz rozkładana na dwie kartki książeczka. Wszystko uraczone jest świetnymi zdjęciami, tekstami utworów i opisami. Jakościowo jest bardzo dobrze. Album trwa ponad 50 minut, więc słusznie zdecydowano się na dwie płyty. Sensowna długość dla jednej wynosi koło 40 minut.

DSCF6385

 

Teksty i spis utworów. W środku są też jakieś ulotki z możliwością oceniania wydawnictwa czy firmy tłoczącej.

DSCF6387

Podsumowanie: To świetny album bardzo znanej grupy, który jako jedyny z dyskografii został wydany na płycie winylowej. Trudno powiedzieć, czy ktoś się pokusi o wydanie starszych wydawnictw. Brzmi świetnie i tak też wygląda. Aktualnie jest coraz cięższy do zdobycia, ale jeszcze możecie go dorwać. Radzę się spieszyć, bo niedługo może zaniknąć całkowicie. Gdyby ktoś stronił od płyt winylowych, został też wydany na CD w wersji standardowej i z dodaną płytą DVD. To tyle na dzisiaj, miłego.

DSCF6386

[ANIME DVD] Clannad: The Movie

Niestety pojawiło się lekkie opóźnienie. Przyznam szczerze, że w środę właściwie nie było szans na wpis, ale wczoraj zwyczajnie o nim zapomniałem. Wybaczcie mi, proszę. W międzyczasie dotarła do mnie paczuszka, którą zaprezentuję pewnie na dniach. Inne zamówienie z epicko wręcz niską ceną się przyblokowało. Chyba amazon.ca nie chce mi wysłać w takiej promocji mojego zamówienia. Zobaczymy, co z tego wyniknie. To chyba tyle, jeśli chodzi o ciekawostki z ostatnich dni. Przejdźmy może do opisu, by tu nie tworzyć za długich wstępów.
Dzisiejszym gościem honorowym jest kinowa wersja filmu Clannad. Zapomniałem trochę o tym zakupie, bo przyszedł z inną paczką. Dawno temu miałem go sobie nabyć, bo jestem fanem tej produkcji. Mam na myśli tutaj serię TV czy VN, które oczywiście posiadam. Brakowało mi tylko filmu, który nie jest zły, ale do ideału mu trochę brakuje. Przede wszystkim graficznie trochę niedomaga, by nie być bardziej dosadnym. Do tego dochodzi bardzo szybkie tempo akcji. Trudno się utożsamić z bohaterami, których losy tak szybko przemijają. Słynny dramat nawet nie robi już wtedy takiego wrażenia. Do tego dochodzi pominięcie pewnych wątków pobocznych itd. Jednak wypada całkiem fajnie, jeśli chcemy sobie przypomnieć historię, a nie mamy zamiaru tracić na nią dużo czasu. Film jest na płycie DVD, wydanie Sentai. Nie doczekał się wydania BD i pewnie nic się w tej kwestii nie zmieni. Już wielokrotnie trafiał na różnego rodzaju wyprzedaże, ale tym razem cena 1,5$ mnie już całkiem przekonała do zakupu. Jakościowo jest całkiem przyjemnie, porównując do dostępnych ripów. Nie widzę żadnej różnicy. Napisy również prezentują przyzwoity poziom, więc mogę spokojnie polecić to wydawnictwo. Niestety jest to wydanie USA, a co za tym idzie, mamy tutaj region 1. Potrzeba odtwarzacza bez blokady regionalnej lub programu na komputerze. Przejdźmy do jakichś detali.

DSCF6404

Specyfika wydania:
Języki: japoński, angielski
Dźwięk: Dolby Digital 2.0 (angielski i japoński)
Rozdzielczość: SD
Format obrazu: 16:9
Region: 1
Napisy: angielskie
Dyski: 1xDVD

DSCF6405

Mamy tutaj klasyczne wydanie typu DVD. Ładna okładka i płyta w środku. Na dysku, pomijając film, znajdziemy tylko jakieś trailery. Brak tu jakiejkolwiek książeczki czy chociaż ulotki. Region 1 wymaga od nas odpowiedniego odtwarzacza, o czym wspominałem wcześniej.
Podsumowanie: To bardzo przyzwoite wydanie filmu streszczającego kultową serię. Można go co jakiś czas trafić na wyprzedażach za śmieszne kwoty. Radzę na jakąś poczekać, jeśli planujecie zakup. Film zamyka się w sensownym momencie, czyli pomijając pewne zabiegi wzmagające dramat, by osiągnąć wręcz apogeum i na końcu zostawić nas z dobrym zakończeniem. Tutaj aż tak strasznie nie jest, ale historia kończy się trochę smutno mimo wszystko. Wydania UK nie ma i wątpię, by kiedyś powstało. To tyle na dzisiaj, miłego.

DSCF6406